Cześć dziewczyny,
Od kilku miesięcy próbuję zrobić coś ze swoimi paznokciami — są cienkie, giętkie i po dosłownie tygodniu odpryskuje mi z nich każda zwykła hybryda. Wszędzie czytam, że rozwiązaniem jest baza kauczukowa, ale jak zaczęłam szukać w internecie, to głowa mi eksplodowała.
Marek jest cała masa, ceny od 20 zł do 80 zł za jedną buteleczkę, jedne są „samopoziomujące", drugie „gęste do budowania", trzecie „hybrydowe z witaminami" i totalnie nie wiem, w co się bawić.
Mam kilka pytań i będę wdzięczna za każdą podpowiedź:
Baza gęsta czy rzadka? Do naturalnej płytki, bez budowania długości — nie chodzi mi o tipsy, tylko o wzmocnienie i wyrównanie.
Czy warto dopłacać do „drogich" marek, czy tanie bazy z Allegro robią to samo?
Jak długo powinna wytrzymać dobrze dobrana baza + kolor + top? Bo u mnie to jest teraz max 7–10 dni i zaczyna się odklejać przy skórkach.
Czy ktoś próbował baz z Victoria Vynn, Eclair, 8Belle? Widziałam je w hurtowniach takich jak https://folli.pl/ , ale nie wiem, czy nadają się do domowego użytku, czy tylko dla profesjonalistek.
Robię paznokcie sama w domu, mam lampę UV/LED 48W i pilnik szklany. Doświadczenia zero — dopiero się uczę, więc każda konkretna wskazówka na wagę złota
Z góry dziękuję za odpowiedzi!






