Hej
We wrześniu biorę ślub. Będzie to małe przyjęcie weselne. Rodzina i kilku znajomych. Bez dj i fotografa. Taka mała paczka najbliższych nam osób. Trochę martwię się o atmosferę na tym przyjęciu. Boje się, żeby nie było stypy. Wodzirej jednak rozkręca imprezę, zachęca do zabawy. Obawiam się ze bez niego może być niewypał. Że będziemy siedzieć sztywno i nikt nie będzie bawił się dobrze.
Możecie opowiedzieć o swoich małych przyjęciach weselnych? Jak wyglądała zabawa? Były tańce?





