Kumak, na szczęście człowiek różni się od zwierzą tym, że nie kieruje się tylko popędami, ale również rozumem.
Przyznasz, że argument "narzucania przez społeczeństwo" pachnie trochę totalitaryzmem. Biologia nakazuje facetowi bzyknąć kobietę, ale zawsze społeczeństwo może "narzucić" mu iż wypadałoby bzyknąć drugiego faceta. Wariat w domu wariatów nie jest uznawany za wariata przez ichniejszą społeczność.