1°C

27
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 9.69
PM25: 16.12 (37,82%)
PM10: 17.02 (107,48%)
Temperatura: 1.27°C
Ciśnienie: 1005.80 hPa
Wilgotność: 92.75%

Dane z 31.01.2023 20:40, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Życie jest za krótkie, by myśleć tylko o sobie

15.12.2022

Twierdzi, że pomaganie innym uzależnia, więc od 13 lat organizuje w naszym mieście różne akcje pomocowe. Sprawiła, że mamy w Mińsku pierwszą w Polsce ulicę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy... Rozmawiamy z Eweliną Oberzig, dla której nie ma rzeczy niemożliwych do zrealizowania...

Pomagasz, bo...

Ewelina Oberzig (E. O.) – … to nieodłączny element mojego życia, jak raz to zrobisz, to potem nie wyobrażasz sobie tego nie robić – uzależnia. Życie jest za krótkie, aby myśleć tylko o sobie.

Pamiętasz swoją pierwszą akcję charytatywną, którą zorganizowałaś?

E. O. – Oczywiście! To było 13 lat temu – 6 września 2009 roku, koncert charytatywny dla Doroty – mojej przyjaciółki, która zachorowała na czerniaka. Zbieraliśmy na jej leczenie w Czarnogórze. 

Co jest najważniejsze w pomaganiu innym?

E. O. – Ludzie, dla których to robisz, ich wyraz twarzy, na której maluje się nadzieja, że się uda, że coś się zmieni na lepsze. Świadomość, że masz realny wpływ na cudze życie. To, że możesz przy nich być. Dawać poczucie, że nie są w tym „złym” sami, bo czas to jest coś najcenniejszego, co możemy dać drugiemu człowiekowi.

Od kilku lat jesteś szefową Mińskiego Sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Choć finał jest tylko jednego dnia, to pewnie wymaga działań ze sporym wyprzedzeniem?

E. O. – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to ogromne wyzwanie, wiele miesięcy przygotowań. Zaczynam już w wakacje, wydeptuję ścieżki do potencjalnych darczyńców, ale kluczowa jest połowa października, kiedy rusza rejestracja sztabów i cała machina się rozkręca. Mam najlepszą ekipę, więc jesteśmy skazani na sukces!

Stoisz za pomysłem nadania jednej z ulic w Mińsku nazwy WOŚP. To jedyna taka ulica w Polsce. Jak do tego doszło? Co czułaś, gdy stało się to faktem?

E. O. – W trakcie sesji Rady Miasta, na której rozpatrywano projekt uchwały o nadaniu nazwy ulicy zadzwonił kolega, że jest ulica. Bałam się, że może się nie udać, a tu taka pozytywna decyzja radnych. Rozpłakałam się! To jedno z ważniejszych wydarzeń w moim życiu. 

Koordynujesz też w Mińsku działania Fundacji DKMS. Dlaczego to takie ważne?

E. O. – A jest coś ważniejszego, niż uratowanie komuś życia? 

Działasz także na rzecz uchodźców z Ukrainy. Co udało ci się zrealizować?

E. O. – Odbyła się seria koncertów dzięki ogromnemu wsparciu ludzi z Miejskiego Domu Kultury. Dochód z nich w całości został przeznaczony na zakup niezbędnych środków czystości, żywności, leków, sprzętu, który pojechał na Ukrainę.

Nie można nie zapytać o Zlot Karawanów, jaki niedawno odbył się w Mińsku...

E. O. – A to jest impreza, z której jestem dumna, ponieważ wzbudziła wiele emocji. Miała na celu pokazanie aut pogrzebowych z innej perspektywy, tej mniej smutnej. Karawany są pięknymi dziełami sztuki, więc nie widzę powodu, dla którego nie można ich podziwiać w ten sam sposób, w jaki podziwiamy zabytkowe auta na podobnych zlotach. Czy była kontrowersyjna? Hmm, jak każda impreza miała swoich przeciwników (w mniejszości), jak i zwolenników, których było zdecydowanie więcej. Halloween jest obchodzony na całym świecie, więc cieszę się, że w naszym mieście frekwencja była tak duża, bo pokazała, że takie obchody są oczekiwane. Będę robić kolejne edycje, ale z większym rozmachem.

Organizowane przez ciebie akcje często wiążą się z dotykaniem ludzkiego cierpienia. Nie czujesz się tym przytłoczona? Jak sobie radzisz z trudnymi emocjami?

E. O. – Jestem zadaniowcem. Przed każdym wydarzeniem jestem zdeterminowana do działania. Refleksje przychodzą później, ponieważ każda akcja charytatywna, każdy event pomocowy kosztował mnóstwo emocji, łez radości, bólu po stratach osób, dla których wydarzenia się odbywały. Ale każda historia czegoś nauczyła i przyniosła wiele wartościowych znajomości.

Wymyślanie i przygotowywanie przez ciebie różnych działań pomocowych pochłania na pewno wiele czasu. Jak najbliżsi reagują na to, że muszą się dzielić tobą z innymi?

E. O. – Odpoczywają wtedy ode mnie, bo podobno jestem wampirem energetycznym (śmiech).

Zostałaś wyróżniona nagrodą Laury oraz Medalem i Certyfikatem 30-lecia Fundacji WOŚP. Czym są dla ciebie te nagrody?

E. O. – Nagrody personalne są dla mnie trudnym tematem, ponieważ nie lubię poklasku, choć doceniam dostrzeganie tego, co robię. Nagrody i wyróżnienia nie powodują, że będę to robić lepiej lub gorzej, mniej lub bardziej. No dobrze, może trochę ułatwiają docieranie do potencjalnych darczyńców. Z kolei Medal to duma i satysfakcja, że miński Sztab WOŚP został wyróżniony przez Fundację WOŚP. To nagroda dla wszystkich Wolontariuszy z naszego miasta, dla działaczy sztabowych i wszystkich, dzięki którym co roku możemy grać z największą i najgłośniejszą orkiestrą – Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy.

Czego najlepiej ci życzyć w nowym 2023 roku?

E. O. – Zdrowia i jeszcze więcej dobrych ludzi wokół.


Inne aktualności

OK