28°C

11
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 4.76
PM25: 6.57 (26,28%)
PM10: 8.39 (16,77%)
Temperatura: 27.71°C
Ciśnienie: 1013.98 hPa
Wilgotność: 73.71%

Dane z 24.06.2021 18:25, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Rozmowy w czasach pandemii: Wojciech „Cihy” Cichoń

16.03.2021
fot.: Leszek Siporski

Na początku marca był gościem Dzień Dobry TVN, gdzie z innymi współpracownikami kultowego magazynu Relaks stworzyli rysunki inspirowane porannym programem. Na swoim koncie ma wiele komiksów historycznych, poświęconych naszemu miastu.  Czytelnikom portalu minskmaz.com opowiada między innymi o swojej pasji do rysowania...

Jesteś w zespole kultowego magazynu Relax, który reaktywował się po wielu latach. Co to dla ciebie znaczy? 

Wojciech „Cihy” Cichoń (WC) – Przede wszystkim to spełnienie marzeń. Pierwszym komiksem jaki mama kupiła mi w kiosku Ruchu był właśnie magazyn Relax. W reaktywowanym i odnowionym magazynie publikujemy nasz, czyli mój i Artura Grzendy autorski projekt zatytułowany „Pułkownik Domino”.

Co jest takiego w komiksach, że zacząłeś je rysować?

WC – Myślę, że to moja wrodzona wyobraźnia i chęć opowiadania historii. Już w szkole podstawowej rysowałem na kartkach zeszytu historyjki, których bohaterami byli kumple z klasy. Inspiracją były dla mnie również filmy, książki i otaczająca nas rzeczywistość.

Masz swojego ulubionego autora komiksów i ulubionego bohatera?

WC – Oj, wielu jest mistrzów. Jeśli chodzi o polskich autorów to Rosiński, Christa, Baranowski, Wróblewski, Papcio Chmiel, Polh. Z kolei wśród autorów zagranicznych to, m.in. Morris, Bedu, Uderzo… Wielu jest także bohaterów, że wymienię choćby: Aterixa, Kajko i Kokosza, Binio Billa, Lucky Luke'a… Z każdego autora czerpię inspiracje i uczę się od nich. Oglądając i analizując ich komiksy, wypracowałem swój warsztat i kreskę.

Kiedy i jak rysujesz? Masz jakieś swoje rytuały w pracy?

WC – Różnie to się układa. Najczęściej rysuję wieczorem w domu, a najwięcej w weekendy. Rysunek powstaje ręcznie na kartce, ale już do kolorowania używam tabletu graficznego i odpowiedniego oprogramowania. Można powiedzieć, że w większości jest to praca hybrydowa, cyfrowo-analogowa (śmiech).

Opowiedz w skrócie, jak powstaje komiks?

WC – W takim naprawdę telegraficznym skrócie, to przede wszystkim zaczyna się od pomysłu, następnie tworzony jest scenariusz i potem to już siedzenie na tyłku i rysowanie, aż do bólu kręgosłupa (śmiech).

Co byś doradził tym wszystkim, którzy myślą o tym, by zająć się rysowaniem komiksów? 

WC – Najważniejsze, żeby to była pasja. Nie można się też poddawać, tylko rysować aż do bólu. I oczywiście myśleć pozytywnie.

Możesz zdradzić, czy pracujesz nad nowym komiksem?

WC – Mogę już powiedzieć, że ukaże się kolejna odsłona komiksu o pierwszym, wzmiankowanym obywatelu naszego miasta. No i oczywiście w czerwcu kolejna garść przygód Pułkownika Domino w magazynie Relax.

Jak wpłynęła na Ciebie pandemia?

WC – Trudno o tym mówić jednoznacznie – może jest więcej czasu na tworzenie rysunków, ale z drugiej strony mam dosyć tych wszystkich ograniczeń. Tego, że nie można się spotkać swobodnie w gronie rodzinnym, czy pójść zwyczajnie do knajpy, posiedzieć sobie przy piwku i pogadać z kumplami.


Inne aktualności

OK