1°C

51
Powietrze
Jakość powietrza jest średnia.

PM1: 17.32
PM25: 30.92 (206,12%)
PM10: 37.55 (83,45%)
Temperatura: 0.95°C
Ciśnienie: 1013.97 hPa
Wilgotność: 93.34%

Dane z 06.12.2022 09:15, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Rafał Trzaskowski w Mińsku Mazowieckim

09.07.2022
(fot.: M. Łodyga)

5 lipca w mińskiej bibliotece mieszkańcy Mińska Mazowieckiego mieli okazję spotkać się z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, burmistrzem Marcinem Jakubowskim oraz posłami Kamilą Gasiuk-Pihowicz i Czesławem Mroczkiem.

Spotkanie przy pełnej sali odbyło się w ramach akcji #1000spotkań zainicjowanej przez Donalda Tuska, który w naszym mieście w styczniu odwiedził jednego z lokalnych przedsiębiorców.

Burmistrz Marcin Jakubowski spotkanie zaczął od tematu, który wszystkich nurtuje, czyli wojny w Ukrainie. - Jeszcze pół roku temu żyliśmy w zupełnie innym świecie. – mówił burmistrz – Na początku roku myśleliśmy o tym, jak odnaleźć się w tym, co zgotował nam rząd PIS-u, czyli w tzw. Polskim Ładzie, ale wszystko stanęło na głowie, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę. Polacy rzucili się na granicę, aby pomagać, zbierali dary, przywozili tutaj ludzi z Ukrainy, którzy uciekali przed wojną, organizowali transporty. To pospolite ruszenie mieszkańców zaczęło być koordynowane przez samorządy. Do Warszawy od pierwszych dni wojny zaczęli trafiać uchodźcy. Warszawa ma partnerskie miasto Kijów, podobnie jak Mińsk Mazowiecki Borodiankę – takie odbicie lustrzane, bo Boridanka jest przedmieściem Kijowa, jak można powiedzieć, że Mińsk jest przedmieściem Warszawy. Ale to, co nas porusza od samego początku, to taka niemoc rządu polskiego.

- To, co się stało a propos Ukrainy, jest niebywałe, dlatego że ten odruch serca, solidarności podziwia cały świat.  - powiedział Rafał Trzaskowski - To jest też prawdziwy sprawdzian, ponieważ, gdy jest jakieś zadanie do wykonania, to niezależnie od tego, na kogo głosujemy, niezależnie od tego, jaki mamy światopogląd, to jednak Polacy potrafią być razem i potrafią pomagać. I to w trudnych czasach, gdy mówi się, że wspólnoty już nie ma i wszyscy żyjemy w tych pokłóconych obozach politycznych, to jest nad wyraz cenne. - kontynuował prezydent Warszawy – Ale trzeba jasno powiedzieć, że to, co widzieliśmy w Polsce, to społeczeństwo obywatelskie w pełnym działaniu, to organizacje pozarządowe, to samorządy. Rządzący zareagowali dobrze, pozytywnie, zwłaszcza na granicy, natomiast później zostawili nas z tymi problemami, delegując większość obowiązków na samorządy.

Kontynuując wątek kryzysu uchodźczego, prowadzący spotkanie burmistrz Jakubowski zwrócił się do posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz z pytaniem o tzw. „kamienie milowe” wymagane od Polski przez Komisję Europejską, czyli wymóg, by Polska stała się ponownie praworządnym krajem.
- Jeżeli sięga się po pełnię władzy, a obecnie rządząca partia sięgnęła absolutnie po pełnię władzy, po każdą instytucję, to z tym się wiąże pełnia odpowiedzialności.  - odpowiedziała posłanka - Z pełnią władzy wiąże się pełnia odpowiedzialności. I rzeczywiście bardzo niepokojące są sygnały, które dochodzą do nas z Unii Europejskiej, z których wynika, że ustawa prezydenta Dudy, o czym ostrzegaliśmy, nie wypełnia „kamieni milowych”, a w konsekwencji, że środki wielomiliardowe, historyczny budżet UE na odbudowę europejskich gospodarek po czasie epidemii, są zagrożone. KPO to dokument rządowy, więc jego treść została ustalona przez pisowskiego polityka, jakim jest premier Morawiecki. „Kamienie milowe” zostały wynegocjowane przez pisowski rząd. Ich wypełnienie zapewnia ustawa napisana przez pisowskiego polityka, czyli prezydenta Andrzeja Dudę, a została przegłosowana pisowskimi głosami w Sejmie. Sytuacja, która wydaje się nie do zepsucia, przez PiS została zepsuta. „Kamienie milowe” wynegocjowane przez nich i nie pasuje do nich ustawa przegłosowana przez nich. I to jest rzecz absolutnie nie do zaakceptowania.

Kiedy mowa o bezpieczeństwie i zagrożeniach, to nie sposób nie powiedzieć, że Polacy czują się cały czas zagrożeni. Mamy wojnę tuż za naszą wschodnią granicą. W Mińsku Mazowieckim żyjemy wojskiem. Mińsk Mazowiecki to miasto garnizonowe, jest tu wiele jednostek wojskowych. - To wszystko, o czym mówimy, dotyka kwestii związanych z naszym bezpieczeństwem, z tym zewnętrznym, ale i wewnętrznym, bo oprócz tego, że mamy wojnę za naszymi granicami, to mamy też najbardziej trudną po ‘89 roku sytuację wewnętrzną. - rozpoczął swoją wypowiedź poseł Czesław Mroczek (były wiceminister obrony narodowej w rządzie PO-PSL) – Filarem naszego bezpieczeństwa zewnętrznego jest UE i NATO. W tej chwili, po tym, co dzieje się w Ukrainie, widzimy to gołym okiem. Już 21 lat temu wiedzieliśmy, że musimy dokonać modernizacji naszych wojsk. Jeżeli Polacy, a szczególnie teraz w świetle wojny, mają świadomość tego, że musimy wzmocnić potencjał naszych sił zbrojnych, to te pieniądze nie mogą być zmarnowane. W 2011 r. rząd  PO zdefiniował, że potrzebny jest w Polsce system przeciwrakietowy. Po wojnie w Ukrainie nikt nie ma wątpliwości, że nie ma bezpieczeństwa ludzi, nie ma bezpieczeństwa państwa bez bezpiecznego nieba. Jeżeli nie będziemy zdolni obronić się przed rakietami, nie jesteśmy bezpieczni. W 2011 r. zapisaliśmy w planach rządowych potrzebę zakupu systemu przeciwrakietowego. W 2015 r. wybraliśmy amerykański system Patriot, rozpoczęliśmy negocjacje, 8 lat temu chcieliśmy pozyskać. Przyszedł rząd PiS-u, Macierewicz nie zrobił nic, i w 2018 r. Błaszczak podpisał umowę na dwie baterie. Od 2018 r. co kilka miesięcy na posiedzeniach komisji obrony narodowej pytałem, co jest z pozostałymi sześcioma bateriami i dlaczego ich nie ma. Dopiero gdy wybuchał wojna w Ukrainie, rozpoczęli pozyskiwanie tych kolejnych baterii. Straciliśmy kilka lat.

Wojna w Ukrainie nie była jedynym tematem spotkania. Gości pytano o wiele różnych spraw. Rafał Trzaskowski mówił m.in. o tym, że nadszarpnięty wizerunek Polski na scenie międzynarodowej zmienił się znacznie po tym, jak społeczeństwo solidarnie działa w związku z wojną w Ukrainie. Jest takie zapotrzebowanie w USA i UE, żeby wsłuchać się w głos opozycji, samorządu, organizacji pozarządowych, a nie tylko rządzących. Mamy swoją mocną delegację w Parlamencie Europejskim, jako samorządowcy jesteśmy powiązani w bardzo różny sposób z naszymi partnerami na zachodzie. Polska wpadła w kategorie takiego państwa nieprzewidywalnego, w którym jednak populiści mogą wygrywać. Gości pytano też o zakupy wojskowe poza przetargami, o telewizję publiczną i co zrobić, by się zabezpieczyć przed fejkami, przed monopolistą i parodią dziennikarstwa, o rozbijanie wspólnoty, czyli szukanie tematów konfliktujących: geje, uchodźcy, nauczyciele. Rozmawiano o projekcie Campus Polska Przyszłości oraz potrzebę stworzenia systemu relokacji uchodźców.

Tuż po spotkaniu w sali konferencyjnej prezydent Rafał Trzaskowski był gościem programu "Fakty po Faktach”, podczas którego łączył się z biblioteki w Mińsku Mazowieckim.

oprac.: mat. prasowe, fot.: M. Łodyga

Inne aktualności

OK