23°C

13
Powietrze
Wspaniałe powietrze!
Jest fantastycznie!

PM1: 5.62
PM25: 7.55 (30,19%)
PM10: 10.29 (20,58%)
Temperatura: 23.06°C
Ciśnienie: 1028.78 hPa
Wilgotność: 48.02%

Dane z 23.08.2019 13:25, airly.pl


facebook

Poseł o energetycznych problemach

10.08.2019 mat. prasowe Biura Poselskiego Czesława Mroczka
(fot.: mat. prasowe Biura Poselskiego Czesława Mroczka)

Tym razem poseł Czesław Mroczek zwraca uwagę na chaos związany z sytuacją energetyczną naszego kraju. Mówi o dramatycznym wzroście cen energii, który będzie miał fatalny wpływ na nasze codzienne życie. Ale są jeszcze inne poważne problemy. Jakie?

Po blisko czterech latach rządów PiS firmy energetyczne znalazły się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Jedną z dróg ratunku dla nich było podniesienie cen energii elektrycznej dla odbiorców grupowych: firm, instytucji, samorządów. W ramach nowych kontraktów zaproponowano nowe stawki i podwyżki sięgające nawet kilkudziesięciu procent. Rząd w roku wyborczym nie mógł sobie pozwolić na taką sytuację, która wywołałaby ogromne niezadowolenie społeczne i postanowił przejąć skutki tych podwyżek. Formalnie ceny energii dla odbiorców końcowych mają nie wzrosnąć, natomiast firmy otrzymają rekompensaty wypłacane z budżetu państwa. Koszty całej tej operacji tylko w roku 2019 sięgać będą 9 mld zł. W tym celu przygotowano ustawę, w której zmniejsza się m.in. akcyzę za prąd. Oczywiście, jest to rozwiązanie doraźne, ponieważ nie uzdrawia sytuacji na rynku energetycznym.

Wyprowadzanie pieniędzy ze spółek energetycznych
W dużej mierze zła sytuacja tych przedsiębiorstw wynika z działań rządu PiS, który wyprowadził z nich ogromne pieniądze na realizację zadań zupełnie nie związanych z ich rozwojem. Najpierw kwotą około 2 mld zł dofinansowano spółki górnicze. Później ze spółek energetycznych wyprowadzono kolejne setki milionów złotych na Polską Fundację Narodową, która miała realizować różnego rodzaju akcje promujące Polskę. Zamiast tego finansowała m.in. akcję bilbordową atakującą polskich sędziów. Druga kwestia mająca wpływ na ceny energii to polityka węglowa, którą realizuje rząd PiS i zamrożenie rozwoju energetyki odnawialnej. Tymczasem kwestie związane z ochroną powietrza stają się na świecie, gdzie odchodzi się od spalania paliw kopalnych, priorytetem.

Tylko nie w Polsce
Obecny rząd stawia na energetykę węglową, ponosząc tym samym coraz większe koszty na jej wytwarzanie, o rosnących kosztach emisji spalin nie wspominając. W czasie rządów PiS o ponad 100% wzrósł import węgla z Rosji! Mało tego, rząd zapowiada budowanie kolejnych energetycznych bloków węglowych, a co za tym idzie będziemy jeszcze więcej importować coraz droższy węgiel. Kuriozalne jest to, że w efekcie rząd swoimi działaniami wspiera Rosję, w Polsce zaś truje własnych obywateli. Rząd PiS doprowadził do załamania gospodarczego na rynku energetycznym i zaczął ręcznie sterować cenami energii. Zapłacimy za to w rachunkach za energię i co gorsza, własnym zdrowiem.

Obniżenie akcyzy za prąd a odbiorcy indywidualni
Obniżenie akcyzy jest tylko doraźnym sposobem na zatrzymanie podwyżek, ale nie naprawi sytuacji w firmach energetycznych. Ponadto akcyza została obniżona do poziomu minimalnego, dlatego ponowne jej użycie przez rząd nie będzie możliwe w sytuacji, gdy firmy energetyczne po raz kolejny zechcą podnieść ceny. Rząd nie będzie miał żadnych narządzi, by temu zapobiec, bo bezpośrednie dofinansowanie tych firm byłoby niedopuszczalną pomocą publiczną.

Zaskoczeni i zdesperowani przedsiębiorcy
Pod koniec lipca jak grom z jasnego nieba spadła na przedsiębiorców wiadomość o konieczności złożenia oświadczenia dotyczącego zamrożenia podwyżek cen energii elektrycznej. O obowiązku tym dowiedzieli się z dnia na dzień, mając przy tym niewiele czasu na dopełnienie formalności. W efekcie dla ogromnej większości przedsiębiorców oznaczało to spędzenie kilku godzin w długiej kolejce, tak jak miało to miejsce m.in. w Siedlcach. Te kolejki były niczym innym jak symbolem katastrofy na rynku energii. Drastyczny wzrost cen energii spowodował, że wielu odbiorców pomimo obietnic rządu dotyczących ochrony poprzez wypłatę z budżetu państwa rekompensat firmom energetycznym, płaci już dzisiaj dużo wyższe rachunki (szkoły, szpitale). Rząd PiS nie tylko nie dotrzymał słowa, ale przez swoją niekompetencję doprowadził do sytuacji, że 2 miliony właścicieli małych firm stanęło nagle przed ścianą biurokracji. Kto nie zdążył jej pokonać słono za to zapłaci. W tym bałaganie jest jednak metoda. Wygląda na to, że rząd i spółki państwowe celowo o tym nie informowały, aby jak najwięcej mikro i małych przedsiębiorców zmusić do płacenia wyższych rachunków za prąd.

Samorządy wobec kwestii energetycznej
Wzrost cen energii elektrycznej przełoży się w bezpośredni sposób na wzrost kosztów utrzymania szkół, domów pomocy społecznej, placówek opieki zdrowotnej czy choćby oświetlenia ulic. Wprawdzie ustawa gwarantuje wysokość stawek z 2018 r, jednak okazało się, że stawki cennikowe były o wiele wyższe niż to, co było zapisane w umowach z samorządami. Dlaczego? Firmy energetyczne startując w przetargach dawały bowiem znaczne upusty w stosunku do obowiązujących wówczas stawek. Teraz okazało się, że odwoływanie się w ustawie do stawek z ubiegłego roku i tak może oznaczać duże podwyżki dla odbiorców. Dla przykładu: miasta i gminy z Powiatu Mińskiego, które wspólnie zakupują energię, są zmuszone płacić o 50% więcej niż w poprzednim roku. Jest wiele niejasności w zakresie stosowania przepisów, które wprowadził rząd, dlatego są one co chwila poprawiane. Mamy do czynienia z dużym zamieszaniem, ale tak to jest, kiedy gospodarkę rynkową zastępuje się systemem nakazowo-rozdzielczym i ręcznym sterowaniem. Widać historia lubi się powtarzać…

Dokąd zmierzamy?
Obecnie mamy do czynienia z podwyżką cen energii elektrycznej o kilkadziesiąt procent (ponad 50%). Koszty tej podwyżki zostaną pokryte z budżetu państwa, by firmy energetyczne nie podniosły opłat dla odbiorców. Wspomniane 9 mld zł z powodzeniem moglibyśmy wydać na inne cele, gdyby rząd prowadził rozsądną politykę energetyczną, jak chociażby na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń do środowiska, a w szczególności na rozwój innych niż węgiel źródeł energii, w szczególności energetyki odnawialnej. Blokowanie jej rozwoju polega na tym, że zmieniono warunki dotyczące nie tylko budowy nowych elektrowni wiatrowych, ale zmieniono również warunki odpłatności za energię odnawialną. Doprowadzono do tego, że pozyskiwanie energii z farm wiatrowych stało się po prostu nieopłacalne. Świadomie zatrzymano rozwój tych źródeł energii. Tymczasem musimy działać w zakresie wytwarzania energii niskoemisyjnej z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze chodzi o konkurencyjny rynek. Jeśli będziemy mieć alternatywne źródła, to firmy, które wytwarzają energię będą musiały same walczyć o odbiorców również poprzez niskie ceny. Drugim, o wiele ważniejszym powodem, jest nasze zdrowie. To musi być jedno z najważniejszych zadań naszego państwa, ponieważ jako społeczeństwo jesteśmy narażeni na zagrożenie naszego zdrowia i życia ze względu na olbrzymie przekroczenia w zakresie zanieczyszczenia powietrza. W tej sprawie nie można zwlekać. Zakrojone na wielką skalę działania na rzecz czystego powietrza powinny być podejmowane natychmiast. Co tymczasem robi rząd PiS? Wydaje ogromne pieniądze na cele, które w żaden sposób nie przyniosą realnych, pozytywnych skutków dla naszego zdrowia, ani nie rozwiążą istotnych problemów polskiej energetyki. Te problemy ponownie dadzą o sobie znać i to znacznie szybciej niż mogłoby się wydawać.

mat. prasowe Biura Poselskiego Czesława Mroczka


Inne aktualności

OK