Zarejestruj
0°C

Masakryczna honda: finał

Ustalono właściciela czarnej hondy accord, która wyprzedzając na podwójnej linii ciągłej, na przejściu dla pieszych o mało nie potrąciła kobiety...

Na filmiku, który umieszczono na YouTube 9 marca widać, jak kierowca czarnej hondy jedzie z dużą prędkością ul. Kazikowskiego, między rondami Hallera i Bitwy Warszawskiej 1920 i wyprzedzając na podwójnej linii ciągłej na przejściu dla pieszych o mało nie doprowadził do wypadku. "Ten typ to tykająca bomba... kwestia czasu, kiedy kogoś zabije (...)" - skomentował pod filmem mający prawie 200 tys. subskrybcji profil "Polskie Drogi".

Sprawą zainteresowała się Policja, która zaapelowała na swojej stronie internetowej do autora nagrania o kontakt. I tak się stało. Zgłosił sie on i potwiedził autentyczność materiału, a że na filmie można odczytać numery rejestracyjne masakrycznej hondy, funkcjonariusze bez trudu ustalili właściciela samochodu. Okazał się nim 29-letni mieszkaniec Janowa. Mężczyzna złożył wyjaśnienia, jednak nie wskazał, kto siedział za kierownicą auta tego wieczoru, gdy szarżowało ono po ulicach Mińska. Został więc ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Kierowca zatem uniknął odpowiedzialności oraz nie otrzymał 15 punktów karnych (bo tyle przewiduje taryfikator za widoczne w materiale wykroczenia).

Jednak o wiele większą karę wymierzył mu internet, a właściwie jego użytkownicy, którzy zamieścili pod filmem wiele mocnych, krytycznych komentarzy. A ten stał się bardzo „popularny”. Był między innymi na głównej stronie wykop.pl, w wielu kompilacjach na YouTube oraz w Top 10 najgorszych kierowców marca serwisu tablica-rejestracyjna.pl. Niech to będzie przestrogą dla piratów drogowych – coraz więcej samochodów ma zamontowane kamery, które rejestrują jazdę. Szalejąc na drodze można stać się wątpliwym bohaterem internetu. I do tego łatwo da się ustalić dane pirata, którym na pewno zainteresuje się też policja.

Aktualności