Zarejestruj
20°C

Gruzińskie wypieki i przysmaki

(fot.: DM)

Jeszcze ciepły, chrupiący lawasz, albo papryki lub bakłażany nadziewane masą orzechową to tylko mała cząstka tego, co oferuje nowa piekarnia „Gruzinka” w Mińsku...

– Mam męża Gruzina, często bywam w jego kraju, znam tamtejszą kuchnię i dlatego postanowiliśmy otworzyć piekarnię i sklep, by podzielić się z mińszczanami pieczywem i przysmakami z Gruzji – opowiada portalowi minskmaz.com Renata Kilasonia.

„Gruzinka” przy ul. Bankowej 3 działa od kilkunastu dni, ale ma już stałych klientów, którzy przychodzą tutaj po ciepłe pszenne placki czy różne dania i przekąski. Duże zainteresowanie wzbudza stojący w sklepie szamotułowy tonir, tradycyjny piec, w którym na jego wewnętrznych bocznych ściankach wypiekane jest tylko pieczywo, czyli lawasze z mąki pszennej, wody, soli i drożdży. Głęboki na metr w dół piec był budowany ponad tydzień, a ogrzewany jest elektrycznie. Piekarz, który tak jak kucharki jest Gruzinem, na oczach klientów przygotowuje ciasto, wkłada je do pieca i po kilku minutach wyjmuje długim drewnianym wybierakiem. Z kolei panie kucharki uwijają się na zapleczu.

– To one przygotowują m.in. pierożki z fasolą, z purée ziemniaczanym, z pieczarkami, chaczapuri z serem, kebab z mięsem i warzywami, kubdari z mięsem, krokieciki z mięsem, blincziki z serem na słodko, gołąbki w papryczkach z mięsem i ryżem, kotleciki z kapusty czerwonej, buraka i cebuli, bakłażany i paprykę nadziewaną pastą orzechową, sałatkę z kurczaka, gołąbki w młodej kapuście, leczo bezmięsne – wylicza Patrycja Seweryniak, właścicielka sklepu, córka pani Renaty.

Co istotne, wszystkie potrawy przygotowywane są bez chemii i sztucznych dodatków. Swój wyjątkowy smak zawdzięczają naturalnym przyprawom sprowadzanym z Gruzji. Sporo jest dań wegetariańskich, ale mięsożercy też nie będą zawiedzeni ofertą „Gruzinki”, która z dnia na dzień się powiększa o nowe dania i przekąski.

– Wkrótce pojawią się w sprzedaży chinkali, czyli pierożki w kształcie sakiewek z różną zawartością podawane z bulionem w środku – zapewnia Patrycja Seweryniak.

W sklepie są też dwa stoliki, gdyby ktoś chciał na miejscu spróbować gruzińskich specjałów. Albo w upalny dzień napić się wody lub lemoniady, oczywiście z Gruzji. Jedno jest pewne – „Gruzinka” na kulinarnej mapie Mińska staje się coraz bardziej popularnym punktem.

Piekarnia czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 7-19 i w soboty w godz. 7-14.

Oprac. i fot. DM

Aktualności