Niekoniecznie. Ekran TV należy do sieci firmy Platform Channel, która postanowiła wypełnić lukę na rynku reklamy zewnętrznej i dotrzeć z przekazem do szerokiego grona odbiorców korzystających na codzień z kolejowych połączeń podmiejskich, jak i dalekobieżnych. Trudno się dziwić, że firma zamontowała ekran na mińskiej stacji – według klasyfikacji PKP ma ona kategorię dworca „B”, czyli z roczną odprawą podróżnych w przedziale 1–2 mln osób.
Zaniepokojenie fanów Kolejowego Mińska wzbudził jednak fakt, że ekran wisi nad schodami i ktoś, zaciekawiony tym, co ogląda może się zagapić, potknąć i spaść ze stopni. Tymczasem biuro prasowe Platform Channel uspokaja, że monitory Telewizji Pasażerów w wielu miastach znajdują się nad schodami i nie odnotowano jakiegokolwiek problemu/incydentu z tym związanego.
Zamontowany w sobotę ekran to obecnie jedyne działające źródło informacji na peronach mińskiego dworca. W ubiegłym roku PKP usunęła pragotrony, które się wyeksploatowały i raczej jeszcze długo przyjdzie poczekać podróżnym na nowe. Może więc na ekranie, obok reklam, można by wyświetlać informacje o aktualnych opóźnieniach czy odjazdach pociągów? System obsługujący Telewizję Pasażerów jest przygotowany do wielu funkcji. Oczywiście jesteśmy otwarci na współprace z PLK na wielu płaszczyznach, jakkolwiek wymaga to odpowiednich działań ze strony PKP PLK SA – usłyszeliśmy w biuro prasowym Platform Channel. Wychodzi więc na to, że pasażerowie na dworcu będą mogli oglądać tylko przekazy reklamowe.




