11°C

21
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 9.29
PM25: 12.67 (50,68%)
PM10: 16.33 (32,66%)
Temperatura: 11.20°C
Ciśnienie: 997.34 hPa
Wilgotność: 85.31%

Dane z 05.06.2020 06:00, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Balkonowe koncerty w czasach pandemii

07.05.2020

Małgorzata Lewandowska wychodzi na swój balkon w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Klonowej i gra koncerty dla sąsiadów. Jej muzyczne występy stały się bardzo popularne. Postanowiliśmy wszystkiego dowiedzieć się u źródła...

Na co dzień Małgorzata Lewandowska pracuję w szkole podstawowej, gdzie uczy muzyki w klasach 4-7. Gry na instrumentach i śpiewu uczyła się od 12 roku życia. – Lubię grać i śpiewać dla ludzi, zawsze mi to jakoś wychodziło, więc jeżeli mam możliwość sprawienia innym radości swoim muzykowaniem, umilić czas, uświetniić uroczystości, to super. Spełniam się w takiej roli – zapewnia. Nic więc dziwnego, że w czasach pandemii zaprasza sąsiadów na balkonowe wieczorki muzyczne.

Jak zrodził się pomysł na koncerty na balkonie?

Małgorzata Lewandowska (M. L.) – Bardzo spontanicznie. Często ćwiczę w domu na saksofonie i któregoś razu jedna z moich sympatycznych, nieznajomych jeszcze wtedy sąsiadek, słysząc jak gram, napisała do mnie i zapytała, czy zechciałabym wyjść na balkon i podzielić się moją muzyką z innymi. Było to dla mnie bardzo miłe, gdyż wcześniej się obawiałam, że może głośne dźwięki saksofonu irytują ludzi z okolicy, a tu taka niespodzianka. Zaskoczona i trochę zawstydzona postanowiłam zagrać.

Jak okoliczni mieszkańcy zareagowali na pani występ?

M. L. – Odbiór moich sąsiadów był bardzo pozytywny. Dostałam brawa i od razu pojawiło się pytanie od administratorów facebookowej grupy osiedlowej, czy możemy robić takie wydarzenie co jakiś czas. Zgodziłam się i co tydzień staram się przygotować kilka utworków. W czasie, kiedy panuje wirus, taka inicjatywa bardzo się sprawdziła. Ludzie są po prostu spragnieni tego, aby móc w końcu gdzieś wyjść. Taki minikoncert z własnego balkonu, to okazja do integracji z innymi, do pomachania sobie po przyjacielsku, zapytania sąsiada, czy wszystko u niego w porządku. Spędzamy w ten sposób niby osobno, ale jednak wspólnie wolny moment wieczoru. To bardzo budujące, że ludzie potrafią się tak zintegrować. To wzruszający efekt działania muzyki na ludzkie serca, przynajmniej ja to tak odbieram. Nawet osoby spoza osiedla i okolic biorą udział w takiej integracji. Poza tym koleżanki i koledzy z pracy, dyrekcja, rodzice i uczniowie z mojej szkoły, którzy tu mieszkają bardzo mnie wspierają w tym przedsięwzięciu, to pozytywni, życzliwi ludzie, jestem za to ogromnie wdzięczna.

Jaki repertuar Pani wykonuje?

M. L. – Za każdym razem wybieram różne utwory. Staram się, żeby podczas koncertu znalazło się coś dla młodszych i starszych osób. Liczy się też przekaz – pozytywne piosenki, które nas podniosą na duchu lub kojarzą się sentymentalnie z młodością. Cieszy mnie, że okoliczni mieszkańcy i społeczność Mińska Mazowieckiego odbierają to, co gram i śpiewam bardzo pozytywnie. Nie było żadnej negatywnej opinii na ten temat. Ludzie przesyłają sobie nagrania z tych wieczorków do  swoich bliskich, do przyjaciół, nawet za granicę.

Nie myślała Pani, żeby jakoś połączyć siły z innymi muzykami w okolicy i wspólnie coś zagrać?

M. L. – Jestem otwarta na współpracę z innymi. Znam kilka takich osób, jednak w okresie pandemii nie wiem, jak moglibyśmy to zorganizować. Ale może po zniesieniu ograniczeń uda się przygotować wspólny koncert? Poza tym u nas na osiedlu mieszka jeszcze kilku innych muzyków. Z miłą chęcią uczestniczyłabym w ich koncercie. Udało się kiedyś posłuchać sąsiada grającego na gitarze. Wszystko przed nami.


Inne aktualności

OK