20°C

15
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 6.43
PM25: 8.89 (21,13%)
PM10: 9.51 (59,28%)
Temperatura: 19.66°C
Ciśnienie: 1013.37 hPa
Wilgotność: 85.75%

Dane z 14.07.2024 22:55, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Awans do finału wywalczony w Mrozach

27.09.2023
(fot.: MKS Mazovia)

Jednak nie tak łatwo jak w tamtym roku (przyp. 5:0) Mazovia pokonała Watrę Mrozy i awansowała do okręgowego finału Pucharu Polski. Tym razem czerwono-zieloni sąsiedzi ze wschodu postawili dużo cięższe warunki.

Od początku spotkania przewaga IV-ligowca z Mińska Mazowieckiego była bezdyskusyjna. W pierwszym kwadransie Kacper Jarząbek był jednak praktycznie bezrobotny. W 16 minucie umiejętności bramkarza Watry sprawdził Michał Wołos strzelając z dystansu. Później strzelali jeszcze Jakub Zatorski i Michał Bondara, lecz żaden z nich nie trafił do celu. Najbliżej powodzenia był król strzelców poprzedniego sezonu IV ligi. W 35 minucie strzał Miłosza Przybeckiego został podbity, piłka trafiła do Bondiego, który z kilku metrów przegrał pojedynek z Jarząbkiem. W kolejnej akcji Mazovia wreszcie dopięła swego. Szymon Tywanek celnie główkował po centrze Wojciecha Trochima z rzutu rożnego. Po chwili mogło dojść do powtórki, ale tym razem młodemu stoperowi zabrakło celności. W 42 minucie dogodnej okazji nie wykorzystał Kacper Dakowicz. Do przerwy było 1:0 dla mińszczan.

Po zmianie stron, pomimo czterech zmian w Mazie, wydawało się, że drugi gol dla IV-ligowca jest kwestią czasu. Tymczasem to Watra doprowadziła do wyrównania. Po wstrzeleniu piłki w pole karne przez Marcina Kowalczyka celnym uderzeniem popisał się Adrian Czajka. Błyskawicznie próbował odpowiedzieć Zatorski, lecz brakowało mu nieco szczęścia i spokoju. W 54 minucie groźnie z dystansu uderzył Filip Felszer. Uderzona piłka niebezpiecznie, dla Cezarego Osucha, opadała, ale ostatecznie minęła słupek po niewłaściwej stronie. W 55 minucie Mateusz Zawolski popełnił błąd, piłkę przejął Sebastian Kaczyński i odegrał do Michała Wołosa, a ten przestrzelił. W 71 minucie Marcin Kowalczyk był bliski trafienia na 2:1. Końcówka należała do Mazy. W 81 minucie Bartosz Malesa celnie główkował po centrze Wołosa. Pięć minut później zadanie Watry stało się jeszcze trudniejsze, po tym jak straciła Igora Gwiazdowskiego z powodu czerwonej kartki (następstwo dwóch żółtych). Wynik spotkania w ostatniej akcji meczu ustalił Kaczyński, który wpakował piłkę do bramki po podaniu od Dakowicza. Mazovia wygrała 3:1 i awansowała do okręgowego finału Pucharu Polski.W drugim półfinale ŁDK Łosice wygrał 4:3 po rzutach karnych z MKS Małkinia. W regulaminowym czasie gry obyło się bez bramek. Finał ŁDK Łosice – MAZOVIA Mińsk Maz. zostanie rozegrany w Łosicach 18 października o 15:30. Już teraz zapraszamy.

Po meczu powiedzieli:

Trener Watry Mrozy Norbert Kozyra: Uważam, że niedużo nam zabrakło do awansu do finału. W ogóle to sędzia powinien był przyznać na rzut karny, był kontakt z nogą w polu karnym. Mogło to zadecydować o wyniku pojedynku. A później? Najzwyczajniej w świecie zabrakło nam sił. Nie daliśmy rady przez pełne 90 minut grać tak jak sobie założyliśmy. Jestem zadowolony z gry zawodników.

Trener Mazovii Mińsk Maz. Alan Grabek: Był to mecz z gatunku takich, w których drużynie z niższej klasy bardzo zależało na pokonaniu występującego wyżej rywala. Bazowali na ambicji i bardzo dobrze im to wychodziło. Nam zabrakło jakości aby szybciej rozstrzygnąć spotkanie. Wtedy pewnie grałoby się łatwiej. W drugiej połowie dostaliśmy jeszcze bramkę kontaktową, która jeszcze mocniej napędziła przeciwnika. Z naszej strony cieszy zwycięstwo, bo to jest ważne, wręcz obowiązkowe, aby w takich meczach wygrać.


Inne aktualności

OK