Witam, czytam te wypowiedzi i kompletnie nierozumiem szukania sensacji na ten temat. Jarmulka ja też cię pozdrawiam. Mieszkam na zatorzu i jakoś nie narzekam, a nawet chwalę. A napewno nie mam jakiś kompleksów, chodziłam do SP 6 i żyję, moje dziecko też myślę, że to przeżyje i nie jesteśmy żadną rodziną patologiczną, ani dysfunkcyjną...Wszędzie czy na ulicy Sosnowskiego, czy na Kazikowskiego są ludzie i ludziska, a to gdzie mieszkają nie ma wpływu na to jacy są.
POZDRAWIAM Z ZATORZA