Jestem w takim bagnie ze już chyba nic mnie nie uratuje.mam kredyty w banku na 150000 karty kredytowe w Santander na 4000 vanquis 2000, firmach jak provident 4000 profi credit 7000 ,i najgorsze to chwilówki na ponad 20000 przez nie popadłem w to bagno. Mało tego wciągnęłam w to męża.. Czy jest dla mnie jakaś nadzieja?