Jeżeli rodzice wolą brać ze sobą wszędzie dzieci, a nie podrzucać tu i ówdzie, dobrze czują się gdy dzieci są obok to nawet Woodstock im nie straszny. Nie muszą się rozbijać na dziko ryzykując tym samym kradzieżą czy nocnymi hałasami bo mogą wykupić sobie pobyt na płatnym, strzeżonym Kampie Toi Toi'a Family, gdzie mają czyściutko, w miarę cicho, łazienki i wszystko co dzieciom trzeba + opiekę lekarską na miejscu więc nie widzę żadnego problemu. Jak już było wcześniej pisane - to co dzieci zobaczą/usłyszą na miejscu, oh jej, wszędzie mogą zobaczyć rzeczy dużo gorsze, nawet na podwórku :)
Ale kto nie był, nie widział ten wrogiem największym;)