se siadłem i pooglądałem te protesty. dobrze jest, bo jest demokracja - a niech se demonstrują, mają prawo nawet zablokować mównicę itd. tylko co z tego? przecież manifestujący to przede wszystkim obrońcy sbeckich emeryturek (widzieliście na yt ich wypowiedzi?), podpinanie się pod byle pretekst - byle manifestować.
Jaki program ma opozycja? Bo to, że marny miejscami ma partia rządząca to jasne, ale co opozycja ma do zaproponowania prócz "wolności słowa"? Nic w zasadzie. Siły opozycji to tkwienie w opozycji i brak programu.