Nie widziałem ani jednego przypadku żeby winda na stacji Mińsk była zdewastowana. A każda z nich jest przez co najmniej 50% czasu oznaczona jako nieczynna. Zawsze mają całą szybę, całe przyciski, a w środku są czyste. Najgorsze że nie można się dostać na peron 3, gdzie zatrzymują się pociągi dla niepełnosprawnych, a nie ma żadnej pochylni. Ta winda powinna być naprawiana w ciągu 15 minut od zgłoszenia usterki. Tylko zmarnowano pieniądze. Producent wind zarobił, a społeczeństwo nie ma żadnego pożytku.