Po prostu ten temat od lat działa mi mocno na nerwy, stąd taki wpis. Same w sobie kwiatki nie są brzydkie, ale nie mogą być zamiast porządnej zieleni miejskiej. Sami popatrzcie na Mińsk: mamy zielony park, plac Kilińskiego, coś tam ogarnięto przy pomniku prezydentów i... co dalej? A, jeszcze to ponure coś przy stacji, gdzie strach chodzić, bo przesiadują tam menele. Poza tym beton, asfalt i kostka Bauma. Nie wiem, kogo bolały na przykład drzewa wzdłuż ul. Szpitalnej czy Topolowej? To juz było wiele lat temu, ale nie widzę, co się robi, żeby to naprawić. Same kwiatki to za mało. Jeszcze inną kwestią jest sam park, mocno zapuszczony, pełen śmieci, bardziej przypominający las...
@Shh, z tego, co wiem, to nie ma problemu z kwestią własności terenu szkół, a podania o wycinkę składa się do UM. Wspomniany parking przez Urzędem Skarbowym to ewidentnie miejska decyzja. Pani robiąca zdjęcia jest z UM, o to mi chodzi. Czekam na zdjęcia nowo nasadzonych drzew.