Ja się nie zgodzę z "itakinie". Na studiach więcej jest teorii niż praktyki, a zajęć praktycznych jest niewiele . Zależy oczywiście od placówki i od wykładowców, ale u mnie na studiach zabiegów dużo nie wykonywałyśmy... Dlatego osobiście zapisałam się na kurs do Budowlanki. Po 2,5 roku ( kurs składa się z 2 części, pierwsza 1,5 roku, druga rok) dostaje się tytuł technika usług kosmetycznych. I jest praktycznie same wykonywanie zabiegów. Teoria też ale więcej jest przygotowania do pracy w salonie.
Jeśli chodzi o kursy z robienia np. tylko paznokci , rzęs czy depilacji to mogę polecić gabinet "Cosmet" na ul. Topolowej. Sama robiłam tam kurs, szkoleniowiec wszystko tłumaczy, krok po kroku pokazuje jak wykonać (w moim przypadku paznokcie hybrydowe) prawidłowo paznokcie, omawia często popełniane błędy, przedstawia przeciwwskazania, wskazania do zabiegu. I cena jest przystępna.
Na pewno jeszcze skorzystam z usług salonu.
Przede wszystkim trzeba samemu ćwiczyć, bo to że pójdzie się na studia czy na kurs nie znaczy że już się wszystko umie zrobić. Ćwiczenia i ćwiczenia przede wszystkim :)
Pozdrawiam