Mam w domu trochę w tym klimacie i powiem Ci, że jak się to dobrze zrobi, to wcale nie wygląda na puste. Ważne są dodatki – nie za dużo, ale dobrze dobrane. Materiały robią robotę, bo drewno, len, ceramika dodają przytulności. Japandi to nie taki typowy zimny minimalizm, tylko raczej uporządkowana przestrzeń, w której wszystko ma swoje miejsce. Jak się dobrze zaplanuje, to nawet małe mieszkanie może wyglądać na większe i bardziej harmonijne. No i nie ukrywam, że sprzątanie jest łatwiejsze, bo nie ma miliona bibelotów. Jak chcesz się bardziej wgryźć w temat, to tutaj jest fajny artykuł o tym stylu:
https://www.werandacountry.pl/domy/urzadzamy-dom/styl-japand...