Kierowcy będą utykać auta w każdym zaułku, aby tylko nie zapłacić. Efektem tego będzie jeszcze MNIEJ wolnych miejsc do parkowania. Będzie za to więcej miejsc dla sprzedawców samochodów, a ich właściciele wliczą sobie koszty parkowania w ceny aut. To będzie najtańszy koszt wynajęcia placu w centrum Mińska. Taki paradoks, ale cóż.