Ktoś dzieli się swoim doświadczeniem i stwierdza, że widzi coraz więcej przypadków, w których brak współżycia w małżeństwie staje się jednym z istotnych elementów rozpadu, choć nie zawsze samodzielnie decyduje o rozwodzie. Poleca artykuł znajdujący się pod adresem
https://kancelaria-szeffner.pl/blog/czy-brak-wspolzycia-moze-... gdzie czytelnie opisano, kiedy sąd uznał, że brak współżycia przyczynił się do całkowitego rozkładu małżeństwa. Autor zwraca również uwagę, że jeśli pomiędzy małżonkami nadal są więzi – wspólne gospodarstwo, emocje, wspólna codzienność – to sprawa o rozwód może być trudniejsza. W końcu przypomina, że każda sprawa jest indywidualna i nie ma jednego uniwersalnego przepisu, który mówiłby, że „brak seksu = rozwód”.