dzisiejsze czasy zrobiły się mało romantyczne , liczy się hajs i tylko hajs, nie ma miejsca na jakieś romantyczne , łzawe POpierdółki że tak bardzo brzydko się wyrażę, rola męża została ograniczona do dostarczyciela środków na bieżące utrzymanie praktycznie na nic więcej taki człowiek nie ma czasu, a nawet jeżeli znajdzie tą przysłowiową chwilę to zwyczajnie nie ma już na nic ochoty, taki casus roboczego woła z klapkami na oczach ciągnącego kierat siłą przyzwyczajenia, w konsekwencji skoro faceta w domu nie ma a jak chwilowo jest to nie ma z niego POżytku rządzi lepsza POłowa ze skutkami różnymi dla faceta przyjemność z utrzymywania rodziny często zamienia się w "obsrany obowiązek" i facet może się z tą rolą POgodzić stając się praktycznie POdnóżkiem swojej kobiety (takim typowym kapciem czy pantoflem) lub spróbować się POstawić co przy dzisiejszym prawodastwie POwoduje założenie niebieskiej karty, uczynienie z kobiety ofiary przemocy domowej oraz wykwaterowaniem faceta z miejsca zamieszkania z zakazem zbliżania się do kobiety ewentualnie POtomstwa co nie zwalnia gościa z obowiązku utrzymywania rodziny.
nie chciałbym generalizować pewnie istnieją szczęśliwe, udane małżeństwa i nie zawsze musi dochodzić do patologicznych sytuacji