Witam wszystkich. Bardzo proszę o pomoc słowną. Mój ojciec kupił na jakimś pokazie kołdry niby lecznicze (chyba mu chwilowo rozum odebrało) :). Wysłaliśmy firmie w której kupił pościel oświadczenie o odstapieniu od umowy. Jednak oni twierdzą, że umowę kupna sprzedaży a to oświadczenie podpisały dwie różne soby a tak nie jest. Któś ma pomysł jak z tego "dziadostwa" wybrnąć?
P.S. Jutro im wyślę, podwiadczony urzedowo podpis.
Z gory dzieki za odpowiedzi.










