Hej. Mankell pisze dobrze, sceny, które mamy przed oczami (np. ta "teatralna" z wykopywaniem - dla wtajemniczonych....) Przeczytałam większość (bez dwóch powieści) i myślę, że można je czytać nie po kolei, tym bardziej, że w każdej zawarte są jego wspomnienia i refleksje, co pozwala czytelnikowi trwać w jakimś ładzie. Polecam, jeśli kryminalnie idziemy dalej Jo Nesbo - trochę trąci Wallanderem, ale tylko trochę, podobne miał życiowe zakręty, ale wolę Nesbo najnowszego, już nie z Harrym Hole, np. "Łowcy Głów". Ale kryminalnie lubię wracać do starej Chmielewskiej (Wszystko czerwone, Krokodyl.. Całe zdanie Nieboszczyka!!!! - chyba polecę i wypożyczę ;-) lubię Agathę Christie, ale też klasyczną, bo taką z prawdziwym dreszczem na plecach..
Ostatnio czytałam "Grę Anioła" Zafona i dla lubiących powieści mroczne, tragiczne, kryminalne też - polecam serdecznie!
Ale moją ukochaną książką, jeszcze z dzieciństwa są dwie: Kometa nad doliną Muminków (uwielbiam Muminki...) i Mała Księżniczka. Pozdro ;-))