W środę 26 marca zaparkowałam samochód na płatnym parkingu koło Urzędu Miasta. Wykupiłam bilet za 1 zł, ale otrzymałam taki za 50 groszy na pół godziny parkowania. Absolutnie nie chodzi mi o 50 groszy, których nie wydał mi automat - drobiazg - choć powinnam otrzymać resztę.
Problem tkwi w tym, że przekonana że mam godzinę na załatwienie spraw spraw za 1 zł taryfową , miałam w istocie o połowę mniej. Przypuszczam, że gdyby pojawiła się Straż Miejska, a zaczęło by się następne pół godziny postoju, to na pewno nie chcieli by uznać, moich wyjaśnień że zapłaciłam za pełną godzinę. Nie pojawili się i mandatu nie zapłaciłam, tylko chcę zapytać innych korzystających z parkometru, czy im też się zdarzyła taka sytuacja. Być może ja coś pokręciłam, może to była jednorazowa sytuacja, może jakiś błąd urządzenia -jestem po prostu ciekawa, bo jeśli to działanie celowe - to odmówię sobie komentarza na ten temat.



