Na forum widziałam wiele wątków poświęconych łuszczycy, ale chciałabym poruszyć temat praktycznego stosowania kosmetyków przy skórze dotkniętej tą chorobą. Obecnie używam szamponu Pharmaceris dedykowanego skórze łuszczycowej. Po myciu spryskuję włosy sprayem Gliss Kur – jestem zaskoczona, że nie pogarsza on stanu skóry – i tylko dzięki niemu jestem w stanie je rozczesać. Suszę włosy zaraz po umyciu.
Niestety, każda próba użycia odżywki, wcierki, henny czy innych produktów kończy się nasileniem zmian. Nawet jeśli aplikuję odżywkę wyłącznie na długości, skóra i tak reaguje podrażnieniem.
Mam kręcone włosy, więc całkowicie zrezygnowałam z ich pełnej pielęgnacji – nakładanie produktów zajmuje zbyt dużo czasu, a nie mogę sobie pozwolić na dłuższy kontakt skóry głowy z wilgocią.
Chętnie też poznam Wasze doświadczenia z olejowaniem – czy komuś się sprawdziło przy łuszczycy?






