Facebook Twitter Google Plus
Maja Werner Maja Werner
Prawniczka, cywilistka, specjalizuje się w temacie spółek prawa handlowego, a po godzinach pracy matka i coraz częściej też blogerka pod pseudonimem.
CEDGiF – Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm przysłała Ci list, a w nim pismo, w którym w terminie dwóch tygodni nakłania do zapłaty 295 złotych? Nie daj się namówić.
Na początek kilka słów do ludzi odpowiedzialnych za CEDGiF – Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm
Bo wiemy jak to będzie dalej wyglądało, przerabialiśmy historie takich instytucji jak wasza już kilkunastrokrotnie, swoją drogą połowę tego typu instytucji od tamtego czasu zamknął UOKiK, prokuratura lub po prostu zapadły się pod ziemię. Będziecie straszyć, wymyślać milionowe odszkodowania, wzywać, żądać i domagać się usunięcia tego artykułu. Odpuśćcie sobie, od razu idźcie do sądu albo nie zawracajcie nam głowy. W samej tylko Warszawie mamy dokładnie 27 prawników chętnych by spotkać się z wami na sali sądowej, a następnie złożyć do prokuratury stosowne zawiadomienie. A wszystko dlatego, że rozsyłane przez was pisma w naszej ocenie noszą znamiona oszustwa.
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Jak działa CEDGiF – Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm?
CEDGiF – nie boimy się tego słowa – żeruje na skojarzeniu z CEiDG (centralna ewidencja i informacja o działalności gospodarczej), a więc znanym każdemu przedsiębiorcy rządowemu spisowi działalności gospodarczych prowadzonych przez osoby fizyczne. Przedsiębiorca nie może świadczyć usług, jeżeli nie posiada wpisu do CEiDG. Nie dziwi zatem, że kiedy do jego skrzynki pocztowej trafia list o treści:
ceidgf
Z pisma wynika wprawdzie, że opłata jest fakultatywna, czyli dobrowolna. Że podstawą prawną działania jest regulamin CEDGiF. Że jeśli pieniądze nie zostaną wpłacone we wskazanym terminie, to – czytając uważnie – nic się takiego nie stanie…
Ale tylko, jeśli czyta je sprawny, zaawansowany w boju przedsiębiorca lub prawnik. Osoba, która wprawdzie jest zmuszona do prowadzenia działalności gospodarczej, ale nie jest przesadnie biegła w pismach przypominających urzędowe raczej bez zastanowienia ugnie się przed sprytnie napisanym pismem i przeleje mimo wszystko niezbyt dotkliwą kwotę 295 złotych. Charakter tego pisma wskazuje na oczywisty zamiar doprowadzania do niekorzystnego dla odbiorcy rozporządzenia swoim majątkiem poprzez zasypanie go dość bełkotliwym ciągiem konsekwencji, powoływania się na niedostarczony regulamin oraz ogólnikowe przepisy jakże lakonicznie przytoczonych ustaw.
To nie pierwsza taka sztuczka
Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm to nie pierwsza taka historia. Wcześniej przedsiębiorcy otrzymywali korespondencję m.in. od cudu o nazwie Centralna Ewidencja o Działalności Gospodarczej (CEODG). Najwyraźniej takie inicjatywy powstają na bardzo krótko, być może rejestrowane przy okazji na tzw. „słupa”, by możliwie szybko osiągnąć rezultat ekonomiczny, a następnie zapaść się pod ziemią.
