Pewne jest za to jedno: komisja doskonale odbija wszystkie choroby końcówki drugich rządów PiS: brak szacunku dla elementarnej praworządności, autorytarne tendencje władzy, skrajne upolitycznienie państwa i prawa, gotowość do instrumentalizacji kluczowych obszarów polityki – z bezpieczeństwem włącznie – dla własnych wyborczych celów, wreszcie towarzyszący temu wszystkiemu potworny chaos.
Lex Tusk. Potworek legislacyjny jak z Białorusi
Komisja nie narodziła się z żadnej rzeczywistej potrzeby państwa czy społeczeństwa. PiS nigdy nie wykazał, że problem wpływów rosyjskich na polską politykę stał się na tyle nabrzmiały, że konieczne jest powołanie specjalnej komisji. Nie ukrywał za to, że w powołaniu komisji chodzi o to, by dopaść czołowych polityków koalicji PO-PSL, kierujących polską polityką w okresie 2007-15.
https://www.onet.pl/informacje/newsweek/komisja-ds...