"Do grupy współtworzonej przez PiS przyłączyła się niemiecka partia oskarżana o ksenofobię i sympatie faszystowskie.
AfD nie kryje prorosyjskich sympatii. Np. w grudniu delegację AfD przyjął szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.
Z jednej strony mamy polską partię głoszącą hasła antyniemieckie, z posłem Mularczykiem wyznaczonym do wyliczania wojennych reparacji, z drugiej zaś skrajnie prawicową AfD, która nie słynie z sympatii do Polaków, za to słynie z relatywizowania zbrodni hitlerowskich – komentuje. – To ciekawe, że takie partie odnalazły powinowactwo ideowe na poziomie europejskim."
https://www.rp.pl/polityka/art264811-kontrowersy...