Mocznik 10% w kremie albo w żelu. Robię okluzję — nakładam wieczorem, potem czepek albo folia i zostawiam na noc. Rano wszystko schodzi, skóra jest wyraźnie spokojniejsza i mniej napięta. Ważne, żeby nie dopuścić do przesuszenia między rzutami.
U mnie najlepiej sprawdza się zestaw Psorisel — używam go nawet wtedy, gdy objawy są minimalne. Szczególnie emulsja na noc bardzo dobrze działa na podrażnioną skórę głowy. Od kiedy stosuję regularnie, rzadziej wraca łuska. https://gemini.pl/zestaw-verdelove-psorisel-na-l...
Ja też używam Psorisela — zaczęłam od pełnego zestawu, teraz najczęściej sięgam po szampon i płyn. Nawet jak skóra jest "czysta", to dalej nawilżam. Nie czekam, aż pojawią się nowe ogniska. To chyba klucz — utrzymać spokój, a nie tylko gasić pożar.
Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.