W przypadku mojego ŁZS nie sprawdzal sie żaden szampon najgorsze byly wszystkie delikatne i naturalne szampony. Jako tako sprawdzały sie rypacze, a teraz odkryłam Murky od HTC i to moje zbawienie. Głowe musze myć max co 2 dni inaczej nie przestane sie drapać. Nie używam na skóre głowy nic oprócz szampony. Jeśli stosuje wcierke to max 1 godz przed myciem. Odstawiłam suszarķe, turban i włosing pod czepkami czapkami itp
Oprocz tego nie za ciepła woda do mycia. Na swędzenie całkiem fajnie spawdzał mi sie lotion z Seboradin Z kosmetyków polecam też tę serię
https://atopicin.pl/sklep/