Orfeusz,
muszę wyprowadzić Cię z błędu. Owszem muzyka jest bardzo ważną częścią capoeiry, ale to nie balet, ani opera :) Wyczucie rytmu podczas ćwiczeń czy gry w roda (w kółku) nie jest potrzebne.
Co więcej, zdarza się mistrzowie (mestre) Capoeiry nie potrafią tańczyć np samby. Na warsztatach muszą się tak samo uczyć jak Polacy :)
Ale tak jak wyżej wspomniano, najlepiej z dzieckiem się przejść i spróbować, niech ono wybierze gdzie mu się podoba. W końcu to on ma się dobrze czuć, a nie realizować niespełnione marzenia rodziców (przeważnie tatusiów ;) )
Mój smyk z teakwondo i z grapplera wyszedl w połowie zajęć. Po prostu nie chciał i już ... tu na szczęście łyknął haczyk ;)
Sporo dzieci moich znajomych zadowolonych jest z judo, tam też zajrzyjcie ....
A i jeszcze ... nie wiem jak na innych zajęciach, ale na capoeirze można ćwiczyć z dziećmi - to może mieć niebagatelne znaczenie przy nieśmiałych dzieciach, a przy okazji samemu poruszać się. Wiek i płeć nie ma znaczenia. Każdy wykonuje ćwiczenia na miarę swoich możliwości