Ja zdecydowanie wolę czuć smak potraw niż smaki napojów. Napoje traktuję jako dodatek do posiłku i z tego względu nie lubię zbyt wyrazistych smaków. Najchętniej piję wodę. Jeśli jest mi zimno i potrzebuję czegoś ciepłego, to może być ewentualnie dość słaba herbata. Od momentu, w którym przeprowadziłam się spod Warszawy do jednej z centralnych dzielnic (miałam już dość uciążliwych dojazdów) piję głównie kranówkę i to bez przegotowania. Tutaj po prostu woda jest dużo lepsza. Mamy to szczęście, że w Warszawie można pić wodę kranową bez obaw.
Wyjątek tutaj robię dla soków. Soki bardzo lubie, traktuję taki sok jednak jako podwieczorek albo drugie śniadanie bo wbrew pozorom możę być sycący, szczególnie jeśli dodamy do niego warzyw.
Polecam kupienie sobie wyciskarki:
https://www.eujuicers.pl/blog/soki-z-wyciskarki-warzywa...
Soki są o wiele smaczniejsze.