Kurczę, współczuję, to jest totalny klasyk z przedszkolem i potrafi wykończyć i dziecko, i rodziców. Zamiast pakować w małego kolejne syropy, które tylko niepotrzebnie obciążają żołądek, zróbcie mu na początek porządne badania krwi, zwłaszcza pod kątem witaminy D3 i żelaza, bo to tutaj najczęściej leży ukryta przyczyna słabej odporności u takich maluchów. Z takich domowych, super bezpiecznych rzeczy mega polecam Wam termofor z pestek wiśni
https://akuku.com.pl/kategoria-produktow/pielegnacj... wrzucasz go na chwilę do mikrofali albo na kaloryfer i kładziesz młodemu na klatkę piersiową przy kaszlu, bo genialnie wygrzewa, ułatwia oddychanie i pomaga zasnąć, a nie ma ryzyka, że wyleje się z tego wrzątek. No i najważniejsze: po każdej chorobie dajcie mu posiedzieć w domu jeszcze ze 2-3 dni dłużej na regenerację, zamiast puszczać go do przedszkola od razu po ustąpieniu objawów, bo wtedy łapie kolejną infekcję w pięć minut. Trzymajcie się