„To dla nas ogromny zaszczyt móc dzisiaj, w sposób najlepszy jak potrafimy, uhonorować pana prezydenta, odsłaniając jego popiersie na skwerze jego imienia, w mieście, którego jest honorowym obywatelem…- zwrócil się do obecnych burmistrz mińskiego grodu Marcin Jakubowski.” Cyt. z CS
Oglądając relacje z obrad sesji rady miasta przyzwyczaiłem (tak mi się zdawało) do pyszałkowatych wystąpień burmistrza oraz popisów bezczelności i arogancji w „odpowiedziach” na zapytania radnych, tak więc powinienem być już odporny na jego smrodliwy czar. Ale nie , ale nie żenujący spektakl bezczelności trwa nadal.
W zdumienie wprawiło mnie przybycie burmistrza na odsłonięcie pomnika Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego oraz wkrochmalenie się na mównicę i wygłoszenie płomiennej mowy.
Nie wiem czy jest to już zenit możliwości burmistrza , który jeszcze niedawno na swoim facebooku chwalił się, że „Znalazłem fajne zdjęcie skrzydła. Zaniosę Panu Antoniemu i położę na wycieraczce…”, czy dopiero początek . Szydzenie z katastrofy smoleńskiej, w której właśnie zginął Prezydent Kaczorowski, a później bezczelne wciskanie się na mównicę obnaża moralność burmistrza, jego szacunek do ludzi, tych zwykłych i tych zasłużonych.
Na odsłonięcie pomnika, przyjechali ludzie z całej Polski, wielu z zagranicy, burmistrz nawet nie pofatygował swoje służby z PGK, by skwer został uprzątnięty choćby z psich odchodów. Ludzie tłoczyli się w błocku i psich g……..
















