Czołem forumowicze,
krótkie pytanie, zdecydowanie branżowe, ale jakże istotne dla wielu będących w tym samym problemie co ja. Czy kiedy już nadarza się okazja lub zbliża się możliwość powiększenia swojego gniazda, czy wolicie kupić mniejsze, ale dobre mieszkanie w centrum miasta, czy jednak podobną kwotę wyłożyć na własny dom z kawałkiem ziemi nieco dalej od centrum? Sprawy nie ułatwia fakt, że na rynku jest masa ciekawych ofert, które mają gotowe projekty domów jednorodzinnych - co za tym idzie? Oszczędność w kwestii projektowania, czyli kolejny argument, żeby jednak załatwić sobie większe cztery ściany z dala od zgiełku. Nie wspomnę już, że głowa boli ilości informacji i możliwości - https://www.archeton.pl/ - które nie muszą być podyktowane płynnością finansową, a jedynie możliwością spłaty zobowiązań. Bo wiadomo, tylko tych z 1% stać na kupno domu w całości za gotówkę od ręki, reszta ciuła z kredytów albo rodzinnej ściepy, posiłkowanej Państwowymi zapomogami, co nie zmienia faktu, że takie rzeczy się dzieją, a najgorsze właśnie przede mną - możliwość skorzystania z szansy. Tylko co brać i co bardziej opłacalne/sensowne? Z góry dzięki za polecenia.
