Nam w Mińsku Mazowieckim bardzo brakuje dwóch rzeczy. Pierwsza to sklep lub stoisko w jakiejś galerii z pamiątkami z miasta (wiem, wiem to temat deficytowy). A druga sprawa to lokal z dancingiem dla osób 45 +. No i trzecia czyli publiczny żłobek miejski - podlegający pod UM jako jednostka organizacyjna. Czwartą jest kino z prawdziwego zdarzenia, a nie sala kinowa w szkole. Piątą natomiast brak ogólnodostępnego czyli sprzedawanego na wolnym rynku albumu ze zdjęciami współczesnego miasta (świetna pamiątka/prezent dla rodziny spoza miasta). Szóstą zaś (to pisze mój mąż) miejsce gdzie można popatrzeć na piękne uśmiechnięte mińszczanki (oczywiście pełnoletnie).