Odkąd stopniał śnieg na ulicach Mińska, wieczorami, zaobserwować można ciekawe zachowanie młodych samców homo-sapiens. Otóż Ci oto młodzi panowie próbują zaimponować samicom swoimi tuningowanymi samochodami z głośnym wydechem. Towarzyszy temu często głośna muzyka typu majteczki w kropeczki. Ulubionymi, wg moich obserwacji, pojazdami są honda civic, bmw serii 3 oraz peugeot 206 oczywiście musowo na białych felgach. Co to za wioska? Czy jakaś kobieta się na to nabiera? Czy to tylko dowód lekkiego upośledzenia umysłowego? 2-kołowe sprzęty się też trafiają. Popierdzielanie Warszawską motocyklem powyżej 500CC jeszcze zrozumiem ale skuterami i innymi a''la ścigaczami już nie - szczególnie wyścigi od ronda do ronda. Wieś tańczy i śpiewa! Czy to normalne w Mińskiej metropolii? Czy tymczasowa moda?