Racja. Skansen w Suchej jest prywatną własnością prof. Kwiatkowskiego, byłego dyrektora Łazienek. Od lat gromadzi "budowlane eksponaty" głownie z ziemi mińskiej i węgrowskiej. Opłata jakaś symboliczna, a jest co oglądać. Dodam, że Jakub Kolski kręcił tam Pornografię. Co się tyczy zamku w Liwie, jest to tylko fragment (dokładnie brama wjazdowa z elementami murów, do których dobudowano w XIX wieku murowany dworek pełniący wówczas rolę administracyjną. W środku jest muzeum-zbrojownia z okazałą kolekcją broni białej i obrazami szlachty i magnacji. Swego czasu były to jedne z większych zbiorów w Polsce. Ciekawa zaś jest historia zamku z okresu II w. ś. a dokładniej jego ratowania od niemieckiej rozbiórki. Warto zrobić sobie wycieczkę w oba miejsca. Akurat na niedzielne popołudnie. Aha, w drodze z Kałuszyna do Liwu, niedaleko szosy (jest drogowskaz po prawej) znajdują się pozostałości grodu wczesnośredniowiecznego.