Wczoraj około godziny 12 spotkałam wracając z Kauflandu chłopca, może do piątek klasy chodził. Widać było, że się błąka i nie bardzo wie gdzie się podziać. Zapytał mnie jako przechodnia, czy mogę mu wytłumaczyć ułamki. Trochę się spieszyłam więc nie za wiele mu pomogłam. Ma na imię Damian i był zdaje się na wagarach. Jego rodziców nie stać na korepetycje. Jeśli ktoś kojarzy chłopca, to proszę poinformować jego rodziców, żeby skorzystali z pomocy wolontariuszy w Centrum Wolontariatu, chłopiec nie uwierzył mi, że może tam znaleźć za darmo pomoc z matematyki.