Obecnie rządząca koalicja, która przejęła władzę paradoksalnie też 13 grudnia, przywróciła byłym esbekom uprawnienia emerytalne i wypłaca im ogromne odszkodowania za czas, w którym przywilejów pozbawił ich rząd PiS. Są, jak widać, wierni pookrągłostołowej tradycji, postkomunie „krzywda” dziać się nie może. Nie mogą też odpowiadać za swoje zbrodnie czy wierną służbę w aparacie przemocy. W takim żyjemy państwie w 2025 r.
- Pomimo upływu czasu ani architekci junty Jaruzelskiego, ani bezpośredni sprawcy politycznych mordów w znakomitej większości nie zostali ukarani. W takiej żyjemy rzeczywistości 44 lata od wprowadzenia stanu wojennego. Ważne są nie ofiary, ale dostatnie życie ich katów. Może kiedyś doczekamy się sprawiedliwości - pisze w felietonie dla "Gazety Polskiej Codziennie" ks. Jarosław Wąsowicz SDB








