w Tygodniku Siedleckim jest wypoweidź płk Kozaka:
"Każdy ma prawo wypowiedzieć stosunek pracy. W innych zawodach pracownicy zmieniają po kilka razy swoje miejsca pracy i nie budzi to takich emocji." Fakt, że w jednym okresie wypowiedzenie złożyło 50 pracowników, dowodca określa jako nieszczęśliwy zbieg okoliczności, na który złożyło się kilka powodów. A w kwestii składania wypowiedzeń, jak zapewnia płk Kozak, nikt z nikim się nie dogadywał.
Zatem z tego, co piszą w tygodniku, nie było buntu. Tam jest obszerny artykuł i widać, ze obawiają się chyba zmian przepisów emerytalnych, ale z tego, co wiadomo, one by ich nie objęły. Słuzyliby na dotychczasowych zasadach...