1°C

27
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 9.69
PM25: 16.12 (37,82%)
PM10: 17.02 (107,48%)
Temperatura: 1.27°C
Ciśnienie: 1005.80 hPa
Wilgotność: 92.75%

Dane z 31.01.2023 20:40, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Nie tylko dawnych motocykli czar

21.12.2022
(fot.: arch. P.W.)

Od wielu lat Klub Dawnych Motocykli Magnet organizuje w naszym mieście imprezy, na których możemy podziwiać zabytkowe samochody i jednoślady. O tym, jak to wszystko się zaczęło i co jeszcze ciekawego robią członkowie Klubu rozmawiamy z jego wiceprezesem Piotrem Wojdygą.

W tym roku po raz drugi klub Magnet obronił tytuł Mistrza Polski Pojazdów Zabytkowych PZM. Czym jest dla was to wyróżnienie?

Piotr Wojdyga (P. W.) – Jest to nasz wspólny sukces, który sprawia nam ogromną satysfakcję. Konkurencja była naprawdę spora i tylko uczestnictwo w dużej ilości rund mistrzostw daje szansę na zajęcie miejsca na podium. Zachęca też tych z naszych klubowiczów, którzy wcześniej nie brali udziału w Mistrzostwach Polski do uczestnictwa w nich.

Klub działa już prawie 30 lat – jak wyglądały jego początki?

P. W. – Wszystko zaczęło się w połowie lat 90. XX wieku. Motocykliści z Mińska i okolic zaczęli scalać się w jedną grupę. Wtedy narodził się pomysł organizacji zlotu w Mińsku Mazowieckim. Brak było jeszcze doświadczenia w organizacji tego typu imprez i nie wiadomo było ja to „ugryźć”. Nieformalnym liderem tej grupy został Maciej Cichocki. Był prekursorem wielu przedsięwzięć, które do dziś realizuje klub i wreszcie wieloletnim prezesem stowarzyszenia. Zaczął szukać ludzi w środowisku weterańskim, którzy mogliby pomóc. Rozpoczął rozmowy z motocyklistami skupionymi przy Muzeum Techniki i Muzeum Motoryzacji. Nawiązał znajomość z Andrzejem Godlewskim i Miłoszem Sobolewskim, postaciami cenionymi w świecie miłośników zabytkowej motoryzacji. Ta współpraca przy współdziałaniu z Miejskim Domem Kultury zaowocowała zorganizowaniem w 1996 roku Mazowieckiego Zlotu Weteranów Szos Magnet. Wydarzenie to spotkało się z doskonałym przyjęciem zarówno uczestników, jak i mieszkańców miasta. Towarzysząc obchodom 575 rocznicy nadania praw miejskich Mińskowi Mazowieckiemu zyskało uznanie lokalnych władz. Po pierwszym Magnecie przyszła pora na sformalizowanie działalności i w 1997 roku klub został zarejestrowany jako stowarzyszenie.

Organizujecie w mieście i okolicach motoryzacyjne imprezy. O powiedz o każdej w kilku zdaniach. To cykliczne wydarzenia.

P. W. – Tak jak wcześniej powiedziałem, Mazowiecki Rajd Weteranów Szos Magnet organizowany jest od 1996 roku, przez pierwsze dwie edycje jako zlot. Jest to jedna z dwóch naszych sztandarowych imprez. Od kilku lat jest rundą Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych PZM. Cieszy się niezmiennie dużą popularnością. W sezonie 2018 Rajd Magnet został uznany za najlepszą rundę Mistrzostw Polski. Drugą  taką imprezą jest Miński Zlot Pojazdów Zabytkowych WARKOT, organizowany od 2011 roku. Zlot  dedykowany jest posiadaczom zabytkowych aut, motocykli, ciągników i wszystkiego co jeździ i ma ponad 30 lat. Mając wieloletnie doświadczenie przy organizacji rajdów, od 2017 roku zaczęliśmy organizować Miński Rajd Motocyklowy, który od początku ma status rundy Mistrzostw Okręgu Warszawskiego Pojazdów Zabytkowych PZM. Rajd ma podobną formułę do Rajdu Magnet z tym, że jest to impreza jednodniowa i trasa rajdu jest zdecydowanie krótsza.

Z której z tych imprez jesteś szczególnie dumny?

P. W. – Dumny jestem ze wszystkich naszych imprez, ale szczególnie ze zlotu WARKOT, którego byłem pomysłodawcą, a którego nazwę wymyślił Bartek Marczak. Impreza, na którą podczas  pierwszej edycji przyjechało ok. 50 pojazdów, gromadzie ich teraz ok. pięciuset.

Jaki jest odbiór tych imprez przez mieszkańców?

P. W. – Myślę, że mińszczanie odbierają nasze imprezy bardzo pozytywnie, o czym świadczy bardzo duża frekwencja widzów, chociażby na corocznym zlocie WARKOT. Widać często całe rodziny, które chętnie fotografują się przy leciwych pojazdach. Dla wielu osób oglądanie mnogości zabytkowych aut jest taką podróżą sentymentalną. Przypominają im lata ich młodości. A dla młodych jest to okazja do zobaczenia maszyn, które często były „dziełami sztuki”, w odróżnieniu od dzisiejszej „konfekcji” poruszającej się po drogach.

Czy żeby wstąpić do klubu, trzeba być właścicielem zabytkowego motocykla? Kto może zostać jego członkiem?

P. W. – Członkiem Magnetu może zostać osoba pełnoletnia, posiadająca co najmniej 30-letni motocykl. Można również zostać członkiem wspierającym, czyli osobą zainteresowaną  problemami dawnego motocyklizmu, działającą na rzecz upowszechnienia w społeczeństwie wiedzy o nim, lecz nie posiadającą dawnego motocykla.

Co daje bycie członkiem Klubu Magnet? Pomagacie sobie, np. w naprawach motocykli? Wyjeżdżacie razem na wakacje? Na jakieś imprezy w Polsce i za granicą?

P. W. – Oczywiście pomagamy sobie wzajemnie w naprawach naszych pojazdów. Organizujemy też wyjazdy klubowe nie tylko na rajdy, ale też na wycieczki krajoznawcze, również kilkudniowe np. nad Biebrzę czy na Mazury.

Pamiętasz swój pierwszy motocykl?

P. W. – Pierwszym motocyklem była SHL M11 z 1961 roku, którą nadal posiadam i użytkuję, startując nią w Mistrzostwach Polski i Mistrzostwach Okręgu Warszawskiego PZM. Jeżdżę również motocyklem Moto Guzzi V50, też zabytkowym.

Który z członków klubu ma najstarszy motocykl i jaki?

P. W. – Obecnie najstarsze motocykle w klubie posiadają Maciej Cichocki – Sokoła 600 RT z 1937 roku i Michał Radulski – Peugeota P 52 z 1938 roku.

Od kilku lat organizujecie „Światełko dla Żołnierza”. Co to za akcja? 

P. W. – To akcja memorialna. Staramy się, w miarę naszych skromnych możliwości, otoczyć opieką leśne mogiły rozsiane po terenie powiatu mińskiego. Porządkujemy je, dbamy o uporządkowanie ich otoczenia, przeprowadzamy naprawy ogrodzenia, krzyży, wieszamy tablice informujące o osobach tam spoczywających. 

Jakie inne akcje organizujecie, poza tymi motoryzacyjnymi?

P. W. – Od chyba już 10 lat włączyliśmy się w ogólnopolską akcję MOTOSERCE – to idea wynikająca z potrzeby serca i chęci działania. Jest to cykliczna akcja  zbiórki krwi. Swoją działalnością chcemy zwrócić uwagę na problem braku krwi w polskich szpitalach i bankach krwi. Dodatkowo akcja ma na celu przyczynić się do zmniejszenia liczby osób poszkodowanych w trakcie wypadków drogowych. Podczas MOTOSERCA prowadzimy, przy nieocenionej pomocy strażaków z mińskiej OSP, pokazy udzielania pierwszej pomocy. Bierzemy też udział w wyjazdach do szkół i przedszkoli, gdzie pokazujemy nasze wiekowe motocykle i opowiadamy o naszej pasji. Corocznie uczestniczymy też w finale WOŚP w Mińsku Mazowieckim. Ostatnią naszą aktywnością był udział w akcji Moto Mikołaje, gdzie, na zaproszenie organizatorów, odwiedziliśmy z prezentami dom dziecka w Mińsku przy ulicy Budowlanej.

Klub współpracuje z różnymi miejskimi instytucjami, co wspólnie robicie?

P. W. – Takimi stałymi partnerami w naszych działaniach jest Muzeum Ziemi Mińskiej i Miejski Dom Kultury. Muzeum Ziemi Mińskiej jest współorganizatorem WARKOTU i Mińskiego Rajdu Motocyklowego, a MDK współorganizuje z nami Mazowiecki Rajd Weteranów Szos MAGNET. I tutaj chcę przekazać nasze podziękowania dyrektorom tych jednostek – Leszkowi Celejowi i Asi Wilczak. Wspierają  nas również władze lokalne i lokalny samorząd. Współpracujemy także z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji oraz Zespołem Szkół Zawodowych nr 2 im. Powstańców Warszawy – popularnym „Mechanikiem”.

Jakie macie plany na kolejne lata działalności klubu?

P. W. – Plany jak zwykle ambitne. Będziemy kontynuować organizację Rajdu Magnet i oczywiście będziemy organizować kolejne edycje WARKOTU i MOTOCERCA. Będziemy startować w Mistrzostwach Polski i tu wyzwaniem dla nas jest kolejna obrona tytułu mistrzowskiego. Chcielibyśmy też na Skwerze Dawnych Motocykli wykonać mural przedstawiający dawnych mińskich motocyklistów, ale to już zależy od tego, czy zdobędziemy na to środki finansowe.


Inne aktualności

OK