Sobotnie spotkanie rozegrano w deszczowych warunkach. Od pierwszych minut aktywniejsi byli zawodnicy Pelikana Łowicz, którzy objęli prowadzenie w 16. minucie po bramce Oskara Kopra. Mazovia odpowiedziała trafieniem Cezarego Sauczka, jednak trzy minuty później Maciej Rybus ponownie wyprowadził gości na prowadzenie, skutecznie wykonując rzut wolny.
W drugiej połowie gospodarze próbowali odrobić straty, stwarzając kilka dogodnych sytuacji bramkowych. Pelikan skutecznie wykorzystywał jednak swoje okazje. Drugiego gola zdobył Maciej Rybus, a w końcówce spotkania goście ustalili wynik na 4:1. Mecz był również okazją do trzecioligowego debiutu bramkarza Mazovii Dawida Rosiaka, który zastąpił kontuzjowanego Józefa Burtę.
Dla zespołu prowadzonego przez trenera Damiana Guzka była to druga z rzędu porażka na własnym stadionie. Mimo słabszych wyników w ostatnich kolejkach Mazovia nadal utrzymuje się w czołówce ligowej tabeli.
Kolejne spotkanie mińska drużyna rozegra 18 października o godz. 15:00 w Warszawie, gdzie zmierzy się z liderem rozgrywek – KTS Weszło. Natomiast 24 października o godz. 13:00 Mazovia podejmie na własnym stadionie Lechię Tomaszów Mazowiecki.







