A od kogo to słyszysz? Od wynajmujących? To tylko dowodzi, ze osobom z takim podejsciem nie warto wynajmowac. Kaucja to zabezpieczenie dla Ciebie, do zwrotu w dniu wyprowadzki lub pozniej, to juz zalezy od uzgodnien zawartych w umowie.Jesli na przyklad przy wyprowadzce okaze się, że są jakies wieksze zniszczenia (nie tzw. "normalne zużycie"), to jesli lokator nie chcialby zaplacic, masz kaucję.
Moze trafilas po prostu pechowo na dziwne osoby, wiadomo, lokator pijak nie rokuje najlepiej :) a tacy, ktorzy mieli podpisac nastepnego dnia - no cóż, moze faktycznie przeliczyli sie i obliczyli, ze ich nie stac, zdarza sie.
Wiesz, znam wiele historii, z doswiadczenia swojego i znajomych - wlasciciele mieszkac tez bywają różni :) trzeba pamietac, że ktos, kto chce wynajac od Ciebie mieszkanie, bedzie oczekiwal zaoferowania odpowiednich warunkow, no i tego, że w razie np. jakiejs awarii nie bedziesz nieuchwytna, bo "jak oni tam mieszkaja, to ich problem". To nie jest tak, ze wynajmie sie mieszkanie, bedzie regularny przelew za wynajem i z głowy. Czy pierwszy raz wynajmujesz? No i jakie jest to mieszkanie? Może jakies nieatrakcyjne, dlatego tacy chętni? ;) (żart)