I jeszcze ważna rzecz – trądzik różowaty to w ogóle nie jest trądzik w klasycznym sensie. Niby nazwa podobna, ale mechanizm zupełnie inny. Ludzie często wrzucają to do jednego worka, a potem leczą nie tym, czym trzeba. TR to głównie stan zapalny naczyń i skóry, nie chodzi tu o przetłuszczanie czy zaskórniki. Leczenie wygląda zupełnie inaczej niż przy typowym trądziku młodzieńczym. No i bardzo często objawy pogarsza stres, słońce, niektóre pokarmy, a nie np. brak mycia twarzy jak niektórzy myślą…