Miałem dokładnie takie same obawy na początku. Wydawało mi się, że wszyscy przy stole wiedzą, co robią, a ja tylko będę spowalniał rozgrywkę. Finalnie zacząłem od ruletki, bo zasady są naprawdę proste i można spokojnie obserwować kilka rund bez stawiania zakładów. Dopiero później przeszedłem do blackjacka, gdzie trzeba już trochę więcej myśleć, ale też nie jest to nic strasznego. Przed pierwszą grą sprawdzałem jeszcze opis dostępnych stołów i zasady na stronie
https://irwincasino.pl/, żeby wiedzieć, czego się spodziewać. Dzięki temu nie zaskoczyły mnie limity ani rodzaje gier. Z własnego doświadczenia radzę też nie zaczynać od kilku różnych stołów jednego wieczoru. Lepiej poświęcić trochę czasu jednej grze, zobaczyć tempo, sposób prowadzenia przez krupiera i dopiero później próbować czegoś nowego. Ja zrobiłem odwrotnie i tylko niepotrzebnie się mieszałem. Po kilku sesjach okazało się, że blackjack, którego najbardziej się obawiałem, stał się moją ulubioną grą.