DO PRZECZYTANIA, DO OBEJRZENIA, DO POSŁUCHANIA
Autor: DARIUSZ MÓL

Do poczytania - "Mama kłamie", "Zabójczy tie-break" i "Dwoje do pary"

DODANO: 2017/04/23

mama
Każda nowa książka Michela Bussiego to dla mnie wydarzenie. Kiedy więc ukazała się „Mama kłamie", łapczywie się na nią rzuciłem i pochłonąłem ją w jedną niedzielę. I ani przez chwilę nie żałowałem, że spędziłem z nią cały boży dzień. Było warto!

Komendantka policji Marianne Augresse chce schwytać jednego ze sprawców napadu na sklep jubilerski w centrum handlowym. Niestety, przestępca wciąż wymyka się jej ludziom. Kiedy więc pewnego dnia dzwoni do niej psycholog dziecięcy Vasile i mówi, że trzyipółletni przedszkolak twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą, policjantka bagatelizuje problem. Lekarz jest jednak upierdliwy i nie daje się łatwo spławić. Marianne spotyka się z nim, aby poznać zawiłości dziecięcej psychiki, jednak nie ukrywa, że sprawa małego Malone'a nie będzie jej priorytetem. Do czasu, gdy okaże się, że...

Kierowała dwiema sprawami jednocześnie, co nie pozwalało jej zwolnić tempa, rozczulić się, oklapnąć, trochę tak, jak się czyta powieść kryminalną, w której równoległe wątki coraz szybciej się zazębiają w kolejnych rozdziałach, co zmusza czytelnika do przeskakiwania od jednej myśli do drugiej, nie mieszając ich ze sobą, tak że nawet nie zdąży się zastanowić.

W tym cytacie opisującym stan ducha komendantki Augresse Michel Bussi mrugnął do czytelnika i powiedział w jaki sposób tworzy swoje powieści. To mistrz niewiarygodnych intryg, precyzyjnie skonstruowanych, podchwytliwych, odlotowych, zagmatwanych - czasem ma się wrażenie, że przekombinowanych, ale w tym szaleństwie jest metoda. Na końcu przecież i tak wszystko układa się w logiczną całość. Sensacyjna magia, chciałoby się powiedzieć. Jestem na nią łasy, więc powieści francuskiego pisarza niezmiennie robią na manie ogromne wrażenie.

Wyd. Świat Książki


tebrek
W swoich poprzednich kryminałach Nikodem Pałasz udowodnił, że inteligentnie i wciągająco potrafi opowiadać o niebezpiecznych związkach łączących sport, biznes i politykę. Nie inaczej jest w jego najnowszej książce „Zabójczy tie-break". I znów do akcji wkracza Wiktor Wolski...

Wolski to już były glina i inspektor Interpolu. Właśnie próbuje jakoś odnaleźć się w nowej dla niego rzeczywistości faceta w kapciach przed telewizorem. Ale przeszłość nie pozwoli o sobie zapomnieć i Wiktor będzie musiał pogodzić ją jakoś z teraźniejszością. A wszystko przez dawnego szefa, który „poprosi" Wolskiego o poprowadzenie nieformalnego śledztwa w sprawie zabójstwa izraelskiej siatkarki. Sprawa jest o tyle delikatna, że jej ciało znaleziono w piwnicy domu położonego na terenie dawnego warszawskiego getta, w stolicy trwają siatkarskie mistrzostwa świata, prezydent Polski ubiega się o reelekcję, a z Izraela przylatuje policjantka, która będzie towarzyszyć Wolskiemu. Tylko że Wiktor nie zamierza uginać się pod naciskiem zleceniodawców. Zacznie węszyć, ale na własnych bezkompromisowych zasadach. I znów zrobi się spore zamieszanie...

Nikodem Pałasz doskonale kreśli sylwetki bohaterów, perfekcyjnie snuje sieć fabularnych powiązań, ani na chwilę nie zwalnia tempa akcji i kończy powieść tak, że już nie można doczekać się na kolejną część. Mam nadzieję, że nie da nam nią długo czekać.

Wyd. Muza


dwoje Kiedy zacząłem czytać „Dwoje do pary" byłem trochę wkurzony, bo historia Fishera i Ivy wydawała mi się przewidywalna i zastanawiałem się, po co o tym pisać. A że zazwyczaj nie porzucam książek, myślałem, że przyjdzie mi się męczyć do ostatniego rozdziału. Jednak z biegiem akcji coraz bardziej wciągałem się w tę przewrotnie romantyczną powieść. I co najbardziej zaskakujące, niektóre wątki, zdarzenia, sceny, słowa wciąż do mnie wracają i poruszają moje emocje.

Fisher i Ivy znają się od kilku dni. Ona jest od niego starsza, ale są w wieku, gdy różnica lat nie jest żadną przeszkodą. Mają za sobą wiele emocjonujących chwil i właśnie jadą na spotkanie z ojcem i siostrą Fishera. Rodzinne spotkanie nie wypada najlepiej, a pomiędzy kochankami dochodzi do pierwszego spięcia. Ivy nie odzywa się przez kilka dni. Kiedy w końcu spotyka się z Fisherem ma mu do zakomunikowania coś ważnego, coś co diametralnie zmieni ich życie.

Sami widzicie, że początek wydaje się dosyć sztampowy. Ale później poznajemy jeszcze najlepszego przyjaciela Fishera Ela, który cierpi na pląsawicę Huntingtona i ten wątek, choć drugoplanowy, wnosi do powieści Andy Jonesa wiele zabawnych i wzruszających chwil. Także Fisher zmienia się na naszych oczach i muszę przyznać, że w miarę rozwoju opowieści coraz bardziej lubiłem tego faceta. Bo rzeczywiście, bardzo łatwo jest się zakochać, ale wytrwać w uczuciu już znacznie trudniej. W sumie Jones banalną wydawałoby się historię rozkręcił w taki sposób, że udało mu się powiedzieć wiele ciekawych rzeczy o współczesnych czterdziestolatkach. I choć akcja rozgrywa się w Anglii, myślę, że to uniwersalne treści.

Wyd. Świat Książki

Autor

Dariusz Mieczysław Mól

Jestem dziennikarzem i reporterem. Pracowałem m.in. w „Super Expressie”, tygodniku „Naj”, miesięczniku „Claudia”. Od kilku lat pracuję jako „wolny strzelec”, prowadząc własną działalność jako „Mól TEKSTowy”.

WIĘCEJ

Kategorie

Ostatnie wpisy

Tagi

Archiwum wpisów