Zarejestruj
15°C

Szalona pogoń za Mławianką

Opracowanie MKS Mazovia, fot.: Agata Kolasińska

Niesamowity mecz mieli okazję oglądać kibice na Sportowej, Mazovia przez większość meczu goniła wynik i w końcówce dopadła rywala strzelając zwycięskiego gola w 89 minucie. Nikt nie mógł narzekać na ilość wrażeń, emocji oraz jakość spotkania. Kolejny raz konsekwentna i ambitna walka do końca przyniosła upragniony komplet punktów. Brawo drużyna!

Piękne sobotnie popołudnie, warunki idealne do gry w piłkę. Goście mieli problemy z dojazdem, w związku z czym mecz za zgodą sędziów rozpoczął się 10 minut później. Wynik w 11 minucie otworzył Żurawski, strzelając ładną bramkę po dobrej kombinacyjnej akcji i podaniu Bondary. Chwila rozprężenia po zdobytym golu i Mławianka bardzo szybko wyrównała. W 13 minucie Masiak dostaje idealną piłkę z linii pomocy i w sytuacji sam na sam nie daje szans Lisiewiczowi. Trzeba przyznać, że mecz w pierwszej połowie był dość wyrównany, akcje z jednej i drugiej strony, szybkie oskrzydlające podania zawodników z Mławy były niebezpieczne. W końcówce pierwszej połowy goście strzelają bramkę na 1:2, sędzia nie zauważył zagrania ręką zawodnika z Mławy - akcja po której padła bramka powinna być wcześniej zatrzymana. Podopieczni trenera Gójskiego zeszli do szatni z jedno bramkową stratą. Po przerwie od razu zmiana, od 46 minuty na boisku pojawili się: Puciłowski i Kaczyński zeszli: Janusiewicz i Słowik. Od samego początku Mazovia mocno nacisnęła na rywali i raz za razem atakowała. W 53 minucie Mława wyprowadza groźną kontrę i zdobywa bramkę, jednak zawodnik gości był na pozycji spalonej i sędzia jej nie uznał. Bramka wyrównująca dla Mazy padła w 55 minucie, kiedy Smuga otrzymał podanie od Puciłowskiego i mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Mławianki. Niestety powtórzyła się historia z pierwszej połowy i goście szybko kolejny raz wychodzą na prowadzenie. Trzecia bramka dla Mławy pada dość przypadkowo – mocno bita piłka z prawej strony boiska wpada w grupę zawodników i nieszczęśliwie odbijając się pomiędzy nimi znajduje drogę do bramki Lisiewicza. W 67 minucie robi się więc 2:3 i Mazovia znów musi gonić wynik. Przegrana w tym meczu nie wchodzi w grę, remis również nikogo nie zadawala - trzeba więc strzelić minimum 2 bramki w niewiele ponad 20 minut. Niemożliwe? Nie dla zawodników Mazovii! Od 71 minuty Mławianka musi kończyć mecz w 10-tkę, bowiem za drugą żółtą kartkę boisko opuszcza Radziszewski. Ataki gospodarzy są wręcz szaleńcze. W 83 minucie potężnym wolejem wyrównuje Kaczyński (podanie Sobótka). Minutę później Kaczyński znów zdobywa bramkę, niestety sędzia dopatrzył się w podbramkowej sytuacji faulu na zawodniku gości i bramki nie uznaje. „Co się odwlecze to nie uciecze” – w 89 minucie bramkę na wagę 3 punktów zdobywa bardzo aktywny w meczu Smuga. Euforia na trybunach i na boisku – goście protestują bowiem na placu gry leżał w tym czasie ich zawodnik. Sędzia gola uznaje, zawodnik Mławianki ewidentnie symulował faul, zaraz po bramce szybko się podniósł. W końcówce Mazovia nadal rozpędzona – były szanse na kolejne bramki ale piłka nie trafia do siatki. Mecz zakończył się wynikiem 4:3.

Zawodnicy Mazovii po raz kolejny udowodnili że ambitna i konsekwentna gra do końca może odwrócić losy każdego meczu. Ogromne brawa za walkę, za serce oraz zaangażowanie dla podopiecznych trenera Gójskiego! W środę 17 maja zawodników Mazovii czeka prawdopodobnie najtrudniejszy sprawdzian w tej rundzie – wyjazdowy mecz z liderem z Grodziska Mazowieckiego. Jeśli uda się wygrać z Pogonią - będzie jeszcze szansa powalczyć o pierwsze miejsce. Każdy inny wynik oznaczać będzie, że temat zwycięstwa grupy północnej zostanie w zasadzie zamknięty i w Grodzisku będą mogli już zacząć chłodzić szampana.

---------------------

MAZOVIA Mińsk Maz - MŁAWIANKA Mława 4 : 3 (1:2)

Bramki: 11' Żurawski (as. Bondara), 13' Masiak (Mławianka), 39' Tuttas (Mławianka), 55' Smuga (as. Puciłowski), 67' Tuttas (Mławianka), 83' Kaczyński (as. Sobótka), 89' Smuga (as. Romanov).

Żółte kartki: 8' Radziszewski (Mławianka), 43' Wawrzyniak (Mławianka), 54' Drzewiecki (Mławianka), 61' Matak, 65' Samluk (Mławianka), 71' Radziszewski (Mławianka) - druga żółta w konsekwencji czerwona, 90' Tomczak (Mławianka), 90' Puciłowski, 90+7' Komorowski (Mławianka).

Skład Mazovia: Lisiewicz - Grabek(c), Krajewski, Matak (75' Sobótka), Smuga, Żurawski, Romanov, Słowik (46' Puciłowski), Noiszewski (80' Parobczyk), Janusiewicz (46' Kaczyński), Bondara. Rezerwa: Matracki, Kacprowicz.

Skład Mławianka: Jabłonowski - Komorowski, Masiak (73' Wodzyński), Radziszewski, Samluk, Tomczak, Tuttas, Wawrzyniak, Więckiewicz, Wróblewski (77' Drzewiecki), Abramczyk.

Sędziowie (WS Warszawa): Wojciech Hodowicz (gł), Marcin Brenda, Damian Truszkowski.

Aktualności

Komentarze

Do tego artykułu jeszcze nie dodano komentarzy

Zaloguj się aby dodawać komentarze.