Zarejestruj
0°C

Szalona pogoń za Mławianką

Opracowanie MKS Mazovia, fot.: Agata Kolasińska

Niesamowity mecz mieli okazję oglądać kibice na Sportowej, Mazovia przez większość meczu goniła wynik i w końcówce dopadła rywala strzelając zwycięskiego gola w 89 minucie. Nikt nie mógł narzekać na ilość wrażeń, emocji oraz jakość spotkania. Kolejny raz konsekwentna i ambitna walka do końca przyniosła upragniony komplet punktów. Brawo drużyna!

Piękne sobotnie popołudnie, warunki idealne do gry w piłkę. Goście mieli problemy z dojazdem, w związku z czym mecz za zgodą sędziów rozpoczął się 10 minut później. Wynik w 11 minucie otworzył Żurawski, strzelając ładną bramkę po dobrej kombinacyjnej akcji i podaniu Bondary. Chwila rozprężenia po zdobytym golu i Mławianka bardzo szybko wyrównała. W 13 minucie Masiak dostaje idealną piłkę z linii pomocy i w sytuacji sam na sam nie daje szans Lisiewiczowi. Trzeba przyznać, że mecz w pierwszej połowie był dość wyrównany, akcje z jednej i drugiej strony, szybkie oskrzydlające podania zawodników z Mławy były niebezpieczne. W końcówce pierwszej połowy goście strzelają bramkę na 1:2, sędzia nie zauważył zagrania ręką zawodnika z Mławy - akcja po której padła bramka powinna być wcześniej zatrzymana. Podopieczni trenera Gójskiego zeszli do szatni z jedno bramkową stratą. Po przerwie od razu zmiana, od 46 minuty na boisku pojawili się: Puciłowski i Kaczyński zeszli: Janusiewicz i Słowik. Od samego początku Mazovia mocno nacisnęła na rywali i raz za razem atakowała. W 53 minucie Mława wyprowadza groźną kontrę i zdobywa bramkę, jednak zawodnik gości był na pozycji spalonej i sędzia jej nie uznał. Bramka wyrównująca dla Mazy padła w 55 minucie, kiedy Smuga otrzymał podanie od Puciłowskiego i mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Mławianki. Niestety powtórzyła się historia z pierwszej połowy i goście szybko kolejny raz wychodzą na prowadzenie. Trzecia bramka dla Mławy pada dość przypadkowo – mocno bita piłka z prawej strony boiska wpada w grupę zawodników i nieszczęśliwie odbijając się pomiędzy nimi znajduje drogę do bramki Lisiewicza. W 67 minucie robi się więc 2:3 i Mazovia znów musi gonić wynik. Przegrana w tym meczu nie wchodzi w grę, remis również nikogo nie zadawala - trzeba więc strzelić minimum 2 bramki w niewiele ponad 20 minut. Niemożliwe? Nie dla zawodników Mazovii! Od 71 minuty Mławianka musi kończyć mecz w 10-tkę, bowiem za drugą żółtą kartkę boisko opuszcza Radziszewski. Ataki gospodarzy są wręcz szaleńcze. W 83 minucie potężnym wolejem wyrównuje Kaczyński (podanie Sobótka). Minutę później Kaczyński znów zdobywa bramkę, niestety sędzia dopatrzył się w podbramkowej sytuacji faulu na zawodniku gości i bramki nie uznaje. „Co się odwlecze to nie uciecze” – w 89 minucie bramkę na wagę 3 punktów zdobywa bardzo aktywny w meczu Smuga. Euforia na trybunach i na boisku – goście protestują bowiem na placu gry leżał w tym czasie ich zawodnik. Sędzia gola uznaje, zawodnik Mławianki ewidentnie symulował faul, zaraz po bramce szybko się podniósł. W końcówce Mazovia nadal rozpędzona – były szanse na kolejne bramki ale piłka nie trafia do siatki. Mecz zakończył się wynikiem 4:3.

Zawodnicy Mazovii po raz kolejny udowodnili że ambitna i konsekwentna gra do końca może odwrócić losy każdego meczu. Ogromne brawa za walkę, za serce oraz zaangażowanie dla podopiecznych trenera Gójskiego! W środę 17 maja zawodników Mazovii czeka prawdopodobnie najtrudniejszy sprawdzian w tej rundzie – wyjazdowy mecz z liderem z Grodziska Mazowieckiego. Jeśli uda się wygrać z Pogonią - będzie jeszcze szansa powalczyć o pierwsze miejsce. Każdy inny wynik oznaczać będzie, że temat zwycięstwa grupy północnej zostanie w zasadzie zamknięty i w Grodzisku będą mogli już zacząć chłodzić szampana.

---------------------

MAZOVIA Mińsk Maz - MŁAWIANKA Mława 4 : 3 (1:2)

Bramki: 11' Żurawski (as. Bondara), 13' Masiak (Mławianka), 39' Tuttas (Mławianka), 55' Smuga (as. Puciłowski), 67' Tuttas (Mławianka), 83' Kaczyński (as. Sobótka), 89' Smuga (as. Romanov).

Żółte kartki: 8' Radziszewski (Mławianka), 43' Wawrzyniak (Mławianka), 54' Drzewiecki (Mławianka), 61' Matak, 65' Samluk (Mławianka), 71' Radziszewski (Mławianka) - druga żółta w konsekwencji czerwona, 90' Tomczak (Mławianka), 90' Puciłowski, 90+7' Komorowski (Mławianka).

Skład Mazovia: Lisiewicz - Grabek(c), Krajewski, Matak (75' Sobótka), Smuga, Żurawski, Romanov, Słowik (46' Puciłowski), Noiszewski (80' Parobczyk), Janusiewicz (46' Kaczyński), Bondara. Rezerwa: Matracki, Kacprowicz.

Skład Mławianka: Jabłonowski - Komorowski, Masiak (73' Wodzyński), Radziszewski, Samluk, Tomczak, Tuttas, Wawrzyniak, Więckiewicz, Wróblewski (77' Drzewiecki), Abramczyk.

Sędziowie (WS Warszawa): Wojciech Hodowicz (gł), Marcin Brenda, Damian Truszkowski.

Aktualności

Komentarze

Do tego artykułu jeszcze nie dodano komentarzy

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.